Archwium > Numer 466 (06/2012) > Felietony > ŻAŁOBA I LEKTURA

ŻAŁOBA I LEKTURA

Zima i wiosna 2012 roku zapiszą się w pamięci nie tylko mieszkańców Krakowa jako okres żałoby po Wisławie Szymborskiej, którą żegnał cały kraj, a także po profesorze Andrzeju Szczekliku, człowieku o wielkim uroku, znakomitym lekarzu (w sensie fachowości i w sensie stosunku do pacjentów) i autorze świetnych esejów o tematyce humanistyczno-medycznej.

Jak sobie radzić z żałobą? Nie ma odpowiedzi na to pytanie – jak i na wiele podobnie sformułowanych, które, jeśli się im przyjrzeć, okazują się czysto retoryczne. Nie ma odpowiedzi i nie ma rady na żałobę. Sprawdzają się tylko najbardziej prymitywne recepty. Kiedy ktoś nam mówi: tylko czas ci pomoże, ma rację, chociaż intelektualnie rzecz biorąc, stwierdzenie to niewiele jest warte.

Czytamy książki, w zimie i w lecie, w trudnych i w szczęśliwych momentach. Jeśli chcę teraz powiedzieć parę słów o pewnej książce, to nie dlatego, żebym polecał ją jako lekarstwo na smutek po stracie przyjaciela, tylko tak się złożyło, że wróciłem do niej właśnie w tych miesiącach. Książka ukazała się parę lat temu. Przypomina encyklopedię – w epoce, kiedy prawie wszyscy korzystamy z Wikipedii, która wygrywa ze znanymi wydawnictwami, rozglądamy się za nowymi formami. Parę tygodni temu nawet niezmiernie czcigodna Encyclopaedia Britannica, której początki sięgają drugiej połowy XVIII wieku, ogłosiła, że wstrzymuje publikację papierowej wersji i ogranicza się odtąd do wersji elektronicznej.

Wobec zmierzchu tradycyjnej postaci encyklopedii i kompendiów, tych wielkich, grubych tomów w czarnych solidnych okładkach, spoczywają (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Adam Zagajewski - ur. 1945 we Lwowie, poeta, eseista, prozaik, tłumacz. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

JESZCZE O SEBALDZIE

PARĘ SŁÓW O WISŁAWIE SZYMBORSKIEJ

JERZY TUROWICZ

W DUBLINIE

ESPRIT D'ESCALIER


komentarze



Facebook