Archwium > Numer 466 (06/2012) > Felietony > KRÓTKI LIST O MAŁŻEŃSTWIE

KRÓTKI LIST O MAŁŻEŃSTWIE

Córeczko moja,

niedługo wychodzisz za mąż i jest oczywiste, że po prawie trzydziestu latach małżeńskich doświadczeń chciałabym powiedzieć Ci coś ważnego, przekazać zebrane doświadczenia, dać dobre rady, jak matka córce, jak należy i jak nie należy traktować mężczyzn. Nie jest to łatwe, bo wszystko brzmi tak osobiście, tak banalnie.

Pisarze i poeci, psychologowie i socjologowie próbowali tłumaczyć, analizować, opiewać słodycz i gorycz tego związku, który powinien trwać, „dopóki śmierć nas nie rozłączy”.

Nie, Córeczko, nie mam żadnych specjalnych rad poza tymi, w myśl których starałam się Ciebie wychowywać. Chciałam Ci powiedzieć, że nieraz lepiej siedzieć cicho i słuchać, zanim otworzymy usta, aby wypowiedzieć, za wszelką cenę, własny egoistyczny punkt widzenia, a czasem odwrotnie – właśnie trzeba potwierdzać swoje racje i nie trzymać ukrytych głęboko gniewu, frustracji i niezrozumienia. Nie warto płakać po kątach, potrzeba odwagi, aby potwierdzać to, co podpowiada Ci sumienie.

Często za słowami nie szedł mój dobry przykład, ale jesteśmy tylko ludźmi, więc mam nadzieję, że mi wybaczysz.

Starałam się tłumaczyć Ci, że wszystkie zdania typu: „Mężczyźni są tacy, a kobiety takie” są powierzchowne i zawężają problem. W tym tkwi sekret małżeństwa: dwie jednostki ludzkie, wyjątkowe, indywidualne, niepowtarzalne spotykają się i wychodzą naprzeciw przygodzie, która będzie trwała już do końca ich życia.

Kiedy wyrusza się w podróż życia, zabiera się mało bagażu, żeby czuć się swobodniej. Zostawcie więc przesądy, strach, wątpliwości co d (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie we Florencji. Przyjechała do Polski w 1983 roku. Autorka książek: "Dziennik toskański", "Moja kuchnia pachnąca bazylią" oraz "Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze". Ma czwórkę dzieci. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SYNDROM STENDHALA

NOTATKI Z LETNIEGO PAMIĘTNIKA

OBŻARTY NIE JEST W STANIE DOBRZE MYŚLEĆ

NIEZNOŚNY FLORENTYŃCZYK

WĘDRÓWKA DO RAJU


komentarze



Facebook