DIAMENTOWA KRÓLOWA
Angielska wieś, festyn z okazji 60-lecia panowania królowej Elżbiety II. Taylor, lat 11, mówi o monarchini: - Jest bardzo miłą panią. Dużo zrobiła dla Anglii.

FOT. PETER MUHLY / AFP PHOTO / EAST NEWS


Czy można uprawiać kult jednostki w sposób zdrowy i bezpieczny? Czy wypada to robić w epoce kwestionowania wszelkich autorytetów? Czy to w ogóle możliwe w kraju na dwóch wyspach, w którym słowo „równość” odmienia się przez więcej przypadków niż istnieje w języku angielskim? Ależ można i wypada. A jeśli z tej okazji rząd funduje obywatelom dwa wolne dni, to nawet bardzo się chce! „Wznosiliśmy toasty winem pitym z czerwono-niebiesko-białych kubków, wiedząc, że nie musimy następnego dnia iść do pracy” – pisał euforycznie na swoim blogu Nigel Farndale, komentator „The Daily Telegraph”.

Królowa – miód na serce

A teraz na poważnie. 2 czerwca 1953 roku na głowę zaledwie 27-letniej Elżbiety Windsor włożono masywną koronę, a na barki – ciężar symbolicznej, ale jednak władzy nad Anglią, Walią, Szkocją, Irlandią Północną, Australią, Kanadą, Nową Zelandią, Afryką Południową, Indiami, Cejlonem i Pakistanem. O królowej Elżbiecie II rzadko kto w Wielkiej Brytanii mówi dzisiaj źle. Miewała gorszą prasę, na przykład w 1997 roku po śmierci księżnej Diany, kiedy przez wiele dni monarchini milczała i nie pokazywała się publicznie. O tych właśnie dniach opowiada film The Queen z Helen Mirren w roli głównej, nakręcony w 2006 roku. Filmowa królowa, zgodnie ze stereotypową opinią o angielskiej flegmie i chłodzie, wydaje się wyniosła i nieczuła. Ten chłód nie tyle jest cechą osobowości, ile ceną, jaką Elżbieta II płaci za to, by być gotową do spełniania królewskich obowiązków. Czasami maska s (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jolanta Brózda-Wiśniewska - ur. 1974, dziennikarka, publicystka, krytyk muzyczny. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu. W latach 2000-2008 dziennikarka działu kultury "Gazety Wyborczej" w Poznaniu. Publikowała także w "Uważam Rze", "Tygodniku Powszechnym", "Ruchu Muzycznym" i "Canorze". Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Anglii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE JEDZ BEKONU, KUP KROWĘ

PILI-PALA SPOTYKA MISIA

PRAWIE JAK MAŁŻEŃSTWO

SŁODYCZE WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Bóg lubi prowincję


komentarze



Facebook