HEJ, JEZU
Słowo "Jezus" nie robi w świecie kultury masowej zawrotnej kariery. Szczerze mówiąc, przepisem na komercyjną klapę jest zaśpiewanie o Jezusie i Bogu.

FOT. ANDRZEJ PRUSZKOWSKI


Przed ołtarzem stanęli: syn organisty z żoną, która przepraszała swoje dzieci za to, że jest złą matką; perkusista, który grał z największymi muzykami jazzowymi i czuł duchową pustkę, oraz zakonnica, która przyznała, że była ateistką. Przyjechałem na tegoroczny Festiwal Strefa Chwały na Jamną koło Tarnowa, by poznać zespół Deus Meus. Zobaczyłem ludzi nie z tego świata.

Kwiaty w niebo

To nie 2 TM 2,3 był pierwszym chrześcijańskim zespołem w Polsce. Pierwszy był New Life’m, który śpiewał od 1992 roku. Deus Meus powstał dwa lata później. W 1994 roku grupa śpiewających studentów ze Szczecina przyjechała z dominikaninem o. Andrzejem Bujnowskim na rekolekcje muzyków do Ludźmierza na Podhale. Było to bardzo podobne spotkanie do tego na Jamnej. Okazało się, że o Bogu śpiewają rockmani, jazzmani, funkmani. Rodziła się polska muzyka chrześcijańska. – Reprezentowaliśmy tak wysoki poziom, że zainteresował się nami Marcin Pospieszalski, którego poznałem dwa lata wcześniej na warsztatach muzycznych – wspomina o. Andrzej. – Po powrocie z Ludźmierza nagraliśmy kilka utworów w kościele. Pokazałem je Marcinowi i Mietkowi Szcześniakowi. Weszliśmy do studia z instrumentami. I tak powstała płyta „Hej, Jezu!”.

Płyta sprzedała się w nakładzie 50 tysięcy egzemplarzy. 250 tysięcy w 1995 roku oznaczało Platynową Płytę. Pieśni z „Hej, Jezu!” weszły do kanonu. Każdy zna „Będę śpiewał Tobie, Mocy moja! / Ty, Panie jesteś mą nadzieją / Tobie ufam i bać się nie będę”.

Po „Hej, Jezu!” pojawił się album „Słońce nagle zgasł (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CZY MOŻEMY SIĘ W TEN SPOSÓB UMÓWIĆ?

JEDNOŚĆ ABSOLUTNA

KRZYŻYK POD KRAWATEM

PORTFEL NAWRACA SIĘ OSTATNI

JAK KSIĄDZ RYSIO URATOWAŁ WIEJSKĄ SZKOŁĘ


komentarze



Facebook