EWANGELIA WYSTARCZY
Co by było, gdyby na spotkanie syna marnotrawnego nie wyszedł ojciec, tylko starszy brat? Młody nigdy by nie wrócił. Podobnie jest teraz w Kościele.

AKADEMICKA PROCESJA BOŻEGO CIAŁA, KRAKÓW 10 CZERWCA 2012, FOT. BARTOSZ SIEDLIK / DOMINIKANIE.PL


EWA KARABIN: Ma ojciec kalendarz wypełniony po brzegi, ciągle ojca nosi po Polsce i Europie. Znudziło się już zakonnikowi mieszkanie w klasztorze?

ADAM SZUSTAK OP: W Kościele są i muszą być dwa rodzaje księży. Musi być ksiądz działający w strukturze parafialnej. Ona jest niezbędna, nie ma co dyskutować o jej istnieniu, choć można rozmawiać o tym, co zrobić, żeby działała lepiej. Natomiast św. Dominik, zakładając nasz zakon, wymyślił, że nie będziemy związani z konkretnym miejscem i ludźmi, ale dostępni wszędzie tam, gdzie jesteśmy potrzebni. Naszym klasztorem ma być świat. Klasztor jako forma organizacji i jako przestrzeń musi istnieć, bo taka jest struktura kościelna, ale nie zatrzymujmy się w nim, bo jesteśmy dla ludzi. Nie dla konkretnej grupy, ale dla ludzi w ogóle.

Są osoby, które nie mogą się odnaleźć w swojej parafii. Czasem dlatego, że parafia jest martwa, a czasem dlatego, że potrzebują czegoś innego, kogoś innego, mają inną wrażliwość, inne potrzeby. Musi być taka frakcja księży w Kościele, która będzie dostępna bez względu na czas, przestrzeń czy środowisko. Charyzmat dominikański to właśnie zakłada. Powstaliśmy jako zakon żebraczy, wędrowny. Dominik od początku rozsyłał swoich braci na krańce świata, bez ograniczeń.

Jednak po kilku wiekach prawie wszyscy gdzieś się zakorzenili, to źle?

Nie chodzi o to, żeby teraz pozamykać klasztory. Część braci zajmuje się na przykład pracą intelektualną – to jedna z najważniejszych cech charyzmatu tego zakonu – i oni nie mogą być w drodze, bo muszą studiować, żeby potem uczyć innych. Wielki klasztor krakowski, kt&oa (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Adam Szustak OP - ur. 1978, dominikanin, wędrowny kaznodzieja, przez kilka lat duszpasterz akademicki krakowskiej "Beczki", prowadzi stronę www.langustanapalmie.pl, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

Ewa Karabin - ur. 1983, teolożka, sekretarz Laboratorium WIĘZI, redaktorka "Więzi", współzałożycielka magazynu "Dywiz. Pismo Katolaickie". Członkini stowarzyszenia kobiet Amicta Sole. Współautorka książki "Pamięć, która łączy. Polscy chrześcijanie w dialogu z Żydami i judaizmem". Mieszka w Warszawie. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

JÓZEF, KTÓRY WYCHOWAŁ BOGA

ŚWIĄTECZNY ZESTAW OBOWIĄZKOWY

Po co się kryć?

Święta pycha

WOLNOŚĆ


komentarze



Facebook