TWARZ AKTORA
Wszystko jest lekko dziwne, JERZY RADZIWIŁOWICZ, ŁUKASZ MACIEJEWSKI; WIELKA LITERA, WARSZAWA 2012, SS. 414.

Birkut – ten stary i ten młody – to będzie zawsze twarz Jerzego Radziwiłowicza. Delikatna, neurotyczna, z drzemiącą w niej niezwykłą siłą. Dla większości z nas ten aktor na zawsze pozostanie jednym z nich – z marmuru, z żelaza. Miałem to szczęście, że oglądałem kiedyś w Teatrze Telewizji adaptację Zbrodni i kary, w której Radziwiłowicz grał Raskolnikowa. Zobaczyłem inną twarz, zobaczyłem innego człowieka. Być może ten przypadkowy spektakl oszczędził mi zawłaszczenia marmurowo-żelaznego. Niemniej jednak TEN aktor pozostawał dla mnie zawsze fascynującą zagadką.

Zasady gry

Jerzy Radziwiłowicz jest obecny inaczej. Bez skandali, bez obnażania się i rodzinnej wiwisekcji. Nie gości w programach rozrywkowych, próżno go szukać na okładkach kolorowych magazynów. Gdzie jest Radziwiłowicz? W teatrze, tam gdzie powinien być aktor. Jest także obecny w rozmowie Łukasza Maciejewskiego Wszystko jest lekko dziwne, ale – jak przystało na aktora – jest tu na swój sposób. Na sposób gry.

To pierwszy tak obszerny wywiad z Radziwiłowiczem. Czytelnik pozna więc opowieści z dzieciństwa, wspomnienia związane z warszawskim Grochowem, lata szkolne, zakład fryzjerski ojca… Cały kanon pytań właściwych tego typu rozmowom. Mnie jednak interesuje inny Radziwiłowicz; ten, który znika gdzieś między Polską a Francją. Radziwiłowicz nieoczywisty. I taki też się odsłoni, z wielką miłością do teatru i do wieku XVIII, zaczytany w literaturze francuskiej, wnikliwy obserwator życia politycznego śledzonego w codziennych gazetach. Bohater wrażliwy niesłychanie na wszelkie drgania i niua (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Uczeń muszli

"Śmierć? Każdemu polecam!" Joachima Badeniego OP i Aliny Petrowej-Wasilewicz

POD WŁADZĄ KSIĄŻEK

Filozofia horroru albo paradoksy uczuć

TAJEMNICA UŚMIECHU


komentarze



Facebook