Archwium > Numer 473 (01/2013) > Rozmowa w drodze > NIE BĘDĘ CHODZIŁ NA RELIGIĘ

NIE BĘDĘ CHODZIŁ NA RELIGIĘ
Jeśli katecheta zniechęca swoją postawą młodzież do wiary i do Kościoła, rodzic ma prawo uznać, że dla życia religijnego ich dziecka i dla wartości rodzinnych lepiej będzie, jeśli syn czy córka pójdą na etykę. Lub po prostu wcześniej wrócą ze szkoły do domu.

KATARZYNA KOLSKA: Od jak dawna ojciec uczy katechezy?

MAREK KOSACZ OP: Od 16 lat.

I nie ma ojciec dosyć?

Nie! Uwielbiam ten sport. Praca z młodzieżą w szkole to przemiłe zajęcie.

Wszyscy uczniowie przychodzą na katechezę?

Teraz tak, bo uczę w liceum ss. urszulanek. Ale wcześniej było różnie. Zdarzali się czasami oporni uczniowie. Jednak gdy słyszeli od koleżanek i kolegów, że na religii jest fajnie, to po jakimś czasie przychodzili. Choćby po to, żeby posłuchać, postawić pytania, posiedzieć razem z innymi. Kilku powiedziałem wprost, że zależy mi na ich obecności. I przychodzili.

Co to znaczy, że na katechezie jest fajnie?

Nie wiem, jak to bliżej określić. Myślę, że chodzi o atmosferę, rozmowy, pytania, poszukiwanie odpowiedzi. Również serdeczność i szacunek w klasie. Lubię rozmawiać swobodnie, ale jednocześnie cenię konkrety. Krótko mówiąc – pracujemy razem. Obowiązują jasne reguły, które pomagają nam w rozmowie. Poza tym do każdej lekcji jestem zawsze przygotowany na 120 procent.

Wielu katechetów unika rozmów z młodzieżą. Dlaczego?

Być może dlatego, że nie ustalili zasad rozmowy. Jeśli ich nie ma, dyskusja – nawet najciekawsza – padnie. Młodzież czasami jest bardzo zdziwiona, gdy im tłumaczę, że nie wolno komuś przerywać, wchodzić sobie w słowo. Oni uważają to za dowód zainteresowania rozmową.

Poza tym trzeba trzymać się tematu. W emocjach mogą pojawiać się inne wątki i wówczas dyskusji grozi chaos. R (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Kosacz OP - ur. 1966, dominikanin, twórca portalu www.lutownica.dominikanie.pl dla katechetów. Mieszka w Gidlach. (wszystkie teksty tego autora)

Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Jakiś niepokój

Zdjęcia Pana Boga

Moja zupa jarzynowa

Najtrudniejsza modlitwa

OKŁADKA


komentarze



Facebook