Archwium > Numer 475 (03/2013) > Grzechy współczesności > ODŁOŻYĆ SIEBIE NA PÓŹNIEJ

ODŁOŻYĆ SIEBIE NA PÓŹNIEJ
Bierność to rodzaj inwalidztwa. Takie inwalidztwo możemy przejawiać w różnych dziedzinach naszego życia. Od religijnej po te związane z naszymi relacjami, związkami czy aktywnością zawodową.

Czym jest bierność, chyba wszyscy wiedzą. Że aktywność i zaangażowanie są jej przeciwieństwem, to też jasne dla każdego. Jednak wielu z nas w sposób nieświadomy popada w bierność, która ciąży nam niczym kula u nogi.

Spotykając się z czyjąś biernością, czujemy, jak uchodzi z nas energia, gdy kolejne próby pomocy z naszej strony rozpływają się we mgle narzekań i lamentacji. Ilekroć zaproponujemy jakieś rozwiązanie życiowych dramatów, człowiek taki najpierw daje nam do zrozumienia, że genialnie zrozumieliśmy jego problem, by zaraz potem wbić w nas pytający wzrok: „Powiesz mi, co mam teraz zrobić?”. W ten sposób wracamy do punktu wyjścia. Nasze pomysły i świetne rozwiązania odbiją się od muru bezradności i bierności. Z każdą kolejną porażką powoli sami zarażamy się tą trucizną beznadziejności. Serwujemy w desperacji jeszcze jedną piłeczkę z pakietem oczywistych pomysłów i rozwiązań, po czym piłeczka wraca do nas z napisem: „To, co mam zrobić?”. Po kilku wymianach czujemy się tak samo bezradni i sparaliżowani jak nasz adwersarz, który kolejny raz utwierdził się w tym, że nikt nie może mu pomóc. Myślę, że osoby zajmujące się na co dzień pomocą innym, dobrze wiedzą, jak frustrujące może to być doświadczenie.

Paraliż zbiorowy

Pół biedy, kiedy mamy do czynienia z jedną osobą. Niech ktoś jednak spróbuje stanąć przed grupą biernych! A tak się nieraz dzieje chociażby podczas liturgii. Ileż to razy rozpoczynam Eucharystię słowami: „Pan z wami” i, widząc milczące rozglądanie się po kościele i zdystansowanie, mam wrażenie, j (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Łukasz Kubiak OP - ur. 1975, dominikanin, psychoterapeuta, duszpasterz akademicki, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

JAK SIĘ MĄDRZE RÓŻNIĆ

Jego drogi nie są naszymi

Jak Bóg łagodni i cierpliwi

Foch nasz powszedni

TOWARZYSZ NASZEGO ŻYCIA


komentarze



Facebook