PANIE, A CO Z TYM BĘDZIE?
Seattle nosi miano najbardziej "nieukościelnionego" (unchurched) miasta w Ameryce. Czy nie jest to więc doskonałe miejsce dla dominikańskiej ewangelizacji?

FOT. JENNY TAYLOR


 Gdy więc Piotr ujrzał [ucznia, którego Jezus miłował], rzekł do Jezusa: »Panie, a co z tym będzie?« Odpowiedział mu Jezus: »Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!«” (J 21,21–23). Choć moi koledzy bibliści pewnie nie zostawią na mnie suchej nitki za tak drastycznie pozakontekstualne użycie powyższego dialogu, to prawdą jest, że gdy myślę o moim doświadczeniu pracy w Kościele amerykańskim, o lękach o przyszłość i kształt kościelnych instytucji – choć oczywiście nie one są najważniejsze – właśnie Jezusowe „jeżeli chcę, by pozostał” daje mi właściwą perspektywę. Na szczęście to nie ja jestem Panem Historii.

Wychowany w katolickiej Polsce lat 80. i 90., wrzucony w kulturalny tygiel postchrześcijańskiego Nowego Jorku pod koniec minionej dekady, nie mogłem nie być co najmniej zmieszany. Sam fakt obecności polskich (!) dominikanów w nowojorskim duszpasterstwie był nieustannym przypomnieniem, że miejscowy Kościół nie dałby rady bez wsparcia z zewnątrz. Gdy stawiałem moje pierwsze kroki na Manhattanie, głośnym wydarzeniem w życiu diecezji było zamknięcie ostatniego katolickiego szpitala w mieście. Kolejne miesiące przynosiły informacje o likwidacji parafii, konsolidacji szkół katolickich, zmniejszającej się liczbie wiernych… Nie jest chyba zbytnio melodramatyczne stwierdzenie, że moja modlitwa stopniowo przybrała kształt zalęknionego pytania: Co to znaczy? Co poszło nie tak? I nie powinno również dziwić, choć dla mnie był to przełom, że odpowiedź – a przynajmniej jej zaczątek – przyszła w postaci otrzeźwiającego: „Co tobie do tego? TY PÓJDŹ ZA MNĄ”. Ale zanim przyjąłem amerykańskie wyzwanie, był…

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Łukasz Miśko OP - ? ur. 1982, dominikanin, prezes Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny. Przez dziesięć lat był duszpasterzem akademickim w Stanach Zjednoczonych (Nowy Jork, Seattle, Salt Lake City). Zajmuje się formacją liturgiczną i popularyzacją muzyki liturgicznej. Pasjonat szlaku św. Jakuba. Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

AMERYKANIE OTWIERAJĄ SIĘ NA PLAN BOŻY

Odzyskać rzeczywistość

Lecz na początku stworzenia...

ADWENT I ĆWICZENIE PAMIĘCI

Nie bójcie się


komentarze



Facebook