ROZMOWY Z WUJEM
Prof. Marian Plezia

Odszedł, zanim zdołaliśmy powiedzieć sobie ostatnie słowa. Przed samą śmiercią, tuż przed skonaniem recytował po łacinie Psalm 129 De profundis. Dwa razy. Był w końcu filologiem klasycznym. Łacinnikiem.

Wcześniej rozmawialiśmy długo i poważnie. Tym rozmowom wiele zawdzięczam. Obdarował mnie nimi. Podarował mi wtedy nie tylko swój czas.

Wstąpiwszy zaraz po maturze do zakonu, zgłosiłem się do wujostwa w Krakowie na Friedleina. Ale wcześniej jeszcze odwiedziłem ich w drodze na wakacje do Paleśnicy. Ojciec uprzedził wujostwo o mojej wizycie w liście. Wuj jednak zaczął ze mną rozmowę od początku.

– Co będziesz robił ze sobą w najbliższym czasie?

– Wstępuję do dominikanów.

– A dlaczego nie zdajesz na studia? Po studiach dominikanie mieliby z ciebie większy pożytek. Zostań w Krakowie i zdawaj, tak dla siebie, dla satysfakcji. Zdasz – dobrze, nie zdasz – drugie dobrze, a potem zrobisz, co zechcesz. Ale dlaczego uparłeś się wstępować do tych dominikanów? Jest taki piękny zakon benedyktynów, tu niedaleko, w Tyńcu, są jezuici, bardzo mądrzy ludzie. No cóż, znałem kilku wspaniałych dominikanów, ale to było tak dawno. Znałem ojca Jacka Woronieckiego. Zaczepił mnie raz na ulicy i powiada: „Wie pan co, panie profesorze, ten hymn o miłości świętego Pawła może być czytany i zrozumiany tylko po grecku”. No tak, ale ojciec Jacek dobrze znał język grecki. Pamiętam również ojca Michała Czartoryskiego. To był wspaniały kapłan. Zginął razem ze swoim szpitalem podczas powstania warszawskiego… Znam jeszcze ojca Alberta Krąpca, z którym wykładał (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Myśli i modli się za nas

As wywiadu niebieskiego

Zalęknieni staruszkowie - łączcie się

Msza po staremu się odprawia...

Irena, dziewczyna pokoju


komentarze



Facebook