ŚWIADECTWO KOŚCIOŁA
Dz 5,12-16 * Ps 118 * Ap 1,9-11a.12-13.17-19 * J 20,19-31

Gdy kończy się oktawa Wielkiej Nocy, nie powinno nas dziwić, że właśnie dziś czytamy o dwóch spotkaniach Zmartwychwstałego z apostołami. Pierwsze ma miejsce „wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia”, kiedy do dziesiątki przestraszonych uczniów przychodzi Jezus, by „tchnąć na nich” Ducha Świętego – zupełnie jak w chwili stworzenia, gdy „Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą” (Rdz 2,7). Drugie odbywa się tydzień później, w tym samym miejscu. Wśród uczniów jest także Tomasz, którego brakowało w kluczowym momencie, ten, który przed męką Jezusa ochoczo zachęcał pozostałych do solidarności z Mistrzem: „chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11,16).

Te dwa dni – pierwszy i ósmy – pokazują, że od samego początku chrześcijanie regularnie się gromadzili, by spotykać Zmartwychwstałego. Istotnie, nie tak ławo Go znaleźć o własnych siłach lub od święta, nawet jeśli towarzyszyło Mu się wcześniej na każdym kroku czy składało górnolotne deklaracje. On w najpełniejszy – wręcz dotykalny – sposób daje się doświadczać tym, którzy, choć czasem zlęknieni i zabarykadowani, mimo wszystko „trzymają się razem” (por. Dz 5,12). I nie chodzi o solidarność klasową, lecz o takie doświadczenie Kościoła, być może nie zawsze idealne, przez które rany Zmartwychwstałego stają się namacalne.

W tej opowieści zaskakuje postawa Tomasza, bodaj pierwszego katechizowanego w historii, który nie tyle wątpi, czy Jezus rzeczywiście się ukazał, ile trudno mu uwierzyć w prawdziwość słów współbraci o tym, że wszyscy, poza nim samym, rzeczywiście „widzieli Pana”. Czyż (nie)wiara Tomasza, mająca się opierać na świadectwie apostołów, nie jest podobna do naszej? Być może dlatego Jezus – choć to jedyny przypadek na kartach Ewangelii – czyni znak „na żądanie”, od razu dodając: „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

W tradycji Kościoła ów ósmy dzień traktowany był również jak pierwszy, to znaczy jak powrót do początków, jak powtórzenie raju. Nie bez powodu jeszcze w starożytności nowo ochrzczeni w Wielką Noc, ubrani w białe szaty, przychodzili przez cały „biały tydzień”, by spotykać się ze Zmartwychwstałym, by doświadczyć nowości stworzenia i prawdziwości wszystkiego, co przekazali apostołowie. Niech ten dzisiejszy fragment, stanowiący jeden z dwóch epilogów Ewangelii Janowej, od wieków czytany w niedzielę in albis (w bieli), stanie się dla nas nowym początkiem, nową podróżą do raju…


Dominik Jurczak OP - ur. 1980, dominikanin, dyrektor Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego w Krakowie, członek Międzynarodowej Komisji Liturgicznej Zakonu Kaznodziejskiego i promotor liturgii w Polskiej Prowincji Dominikanów oraz Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego Archidiecezji Krakowskiej, wykładowca w Papieskim Instytucie Liturgicznym "Anselmianum" oraz na Papieskim Uniwersytecie "Angelicum" w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nie wypaść z gry

ODZYSKANA TWARZ

W DRODZE DO WIARY

PRZEPROWADZKA

DUCH ŚWIĘTY A MY?


komentarze



Facebook