Archwium > Numer 477 (05/2013) > Antykoncepcja > AMERYKANIE OTWIERAJĄ SIĘ NA PLAN BOŻY

AMERYKANIE OTWIERAJĄ SIĘ NA PLAN BOŻY
Antykoncepcja niemoralna? Co za nonsens! - powtarzali wszyscy, od robotników pracujących przy budowie rurociągu na Alasce po salony Nowego Jorku i Waszyngtonu. Najbardziej zszokowani byli jednak sami katolicy, którzy od prawie 50 lat nie słyszeli, że ich Kościół ma jakiś "problem" ze sztuczną regulacją płodności.

FOT. ROMAN BIELECKI OP


Wyobraź sobie przez chwilę, że ogromna część świata żyje rządzona przez ideologię, która wywołuje widoczne spustoszenie w ekonomii, życiu społecznym i moralności. Wyobraź sobie, że negatywny wpływ tych idei na ludzi pod ich dominacją jest również zauważalny – właśnie dlatego spora grupa naukowców namęczyła się, by zgromadzić empiryczną dokumentację ukazującą, jak bardzo ta ideologia szkodzi ludzkości. A teraz wyobraź sobie, że pomimo całej dokumentacji ukazującej zgubny skutek owych niebezpiecznych idei wiele osób, a wśród nich wiodący intelektualiści, ignoruje fakty. Niektórzy zwyczajnie odrzucają niewygodne informacje. Inni niezdarnie próbują przerzucić winę za złe skutki na cokolwiek innego. Jeszcze inni – w wyjątkowo przewrotny sposób – przekonują, że w gruncie rzeczy konsekwencje całej tej ideologii są pozytywne: mogą się wprawdzie wydawać złe dla prostych nieoświeconych umysłów, ale nie dla tych, których świadomość jest odpowiednio pogłębiona. Jeśli wydaje ci się niewiarygodne, by skądinąd wykształceni ludzie w posiadaniu empirycznych dowodów mogli wybrać raczej ślepotę i ignorancję niż fakty, wiedz, że to się już kiedyś stało”.

Tak rozpoczyna swoją książkę Adam i Ewa po pigułce Mary Eberstadt1. Wydarzeniem w intelektualnej historii Stanów Zjednoczonych, do którego nawiązuje autorka, jest zimna wojna. Trudno w to uwierzyć z dzisiejszej perspektywy, szczególnie polskiej, ale do samego upadku muru berlińskiego większość wydziałów nau (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Łukasz Miśko OP - ur. 1982, dominikanin. W latach 2007-2009 duszpasterz szkół średnich w Jarosławiu, 2009-2011 duszpasterz akademicki na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku, 2011-2012 wikary w Katedrze Świętej Rodziny w Anchorage na Alasce, a od 2012 duszpasterz w Newman Center na Uniwersytecie Waszyngtonu w Seattle. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ADWENT I ĆWICZENIE PAMIĘCI

Odzyskać rzeczywistość

PANIE, A CO Z TYM BĘDZIE?

Lecz na początku stworzenia...

Nie bójcie się


komentarze



Facebook