Archwium > Numer 477 (05/2013) > Orientacje > SPOWIEDŹ W BIBLIOTECE

SPOWIEDŹ W BIBLIOTECE
"Wyznaję" Jaume Cabré, przeł. Anna Sawicka, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2013, ss. 768

Napiszmy szczerze: tej książki nie sposób zrecenzować. Wyznaję Jaume Cabré jest monumentalne pod nazbyt wieloma względami. Onieśmiela objętością, zaskakuje rozległością poruszonych treści, wreszcie wytrąca z poczucia pewności w czasie lektury. Mówienie i pisanie o Wyznaję jest nie tylko niebezpieczne (wszelka próba streszczenia naraża na śmieszność), ale również nieadekwatne – ta książka zwyczajnie się wymyka. Jak z tego wybrnąć? Jak wytłumaczyć swoim bliskim to czytelnicze podniecenie, które stało się również moim udziałem? Wyznaję Jaume Cabré jest tą powieścią, którą chciałbym podarować większości swoich przyjaciół. I obawiam się, że jeszcze długo nie zniknie z mojej listy trafionych prezentów.

Jeden głos nie wystarczy

Powieść katalońskiego autora jest jak narowisty koń. Należy się trzymać mocno okładek i nie dać się zrzucić niesfornej treści. Osoby zmieniają się jak w kalejdoskopie, przekroczone zostają granice czasu i przestrzeni, a ponadto autor dopuszcza do głosu przedmioty. Ta książka mówi. Przemawia jednak na wiele sposobów, będąc polifonicznym zapisem uwięzionego w meandrach historii „ja” stającego wobec zła. Narracja jest niepowstrzymana, słowa nie milkną, choć raz wypowiada je główny bohater powieści, innym razem wszechwiedzący narrator, by sporadycznie głos oddać cieniom dawnych czasów, przedmiotom, zastygłym obrazom. Jak to się czyta? Wyśmienicie! Po kilkunastu stronach konsternacji Cabré przekonuje do swojego pomysłu, e (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Filozofia horroru albo paradoksy uczuć

Małgorzata, Gosia, siostra

"Doskonały smak Orientu" Piotra Kłodkowskiego

RĘKOPIS NA DNIE SZUFLADY

TAJEMNICA UŚMIECHU


komentarze



Facebook