W NIEBO WSTĄPIENI
Dz 1,1-11 * Ps 47 * Ef 1,17-23 * Łk 24,46-53

 

Rozpoznajesz siebie? Własną twarz? Swoją sylwetkę? Czy znasz historię blizn, odcisków i ran na twojej skórze? Czujesz się dobrze we własnym ciele?

Różne odpowiedzi pewnie cisną się nam na usta. Może duma i zadowolenie, a może wstyd i zakłopotanie. Przesadna troska i skupienie, a może pogarda i lekkomyślność dominują w naszym podejściu do własnej cielesności.

A jednak tajemnica zmartwychwstania chce dotknąć i przemienić nie tylko naszego ducha, ale także naszą cielesność. I tak jak zmartwychwstanie może rzucać nowe światło na wiarę, nadzieję i miłość już dziś i teraz, tak też dziś i teraz może ono w nowej perspektywie odsłonić naszą cielesność.

Jezus Zmartwychwstały to Jezus wciąż cielesny, choć w swojej cielesności tajemniczo przemieniony. To Jezus okaleczony i zraniony, chociaż niekrwawiący i niebolejący. Przychodzi mimo drzwi zamkniętych, ale nie jako duch, tylko w swoim ciele. Zjada na oczach uczniów rybę, by nagle – niczym duch – zniknąć im z oczu. W tym ludzkim, umęczonym życiem i męką, ale chwalebnie ożywionym ciele wstąpi Jezus do nieba, do Domu Ojca. I od tej pory ludzkie ciało zamieszka w odwiecznych niebiosach.

Dlatego, jak pisał św. Leon Wielki, dzisiejsze święto jest także naszym świętem. Wyniesienie Jezusa jest równocześnie naszym wyniesieniem. To moje człowieczeństwo zostało wzięte do nieba, to ono dziś dochodzi do granic Bóstwa.

Dlatego popatrz dziś na siebie na nowo. Przyjrzyj się sobie uważnie. Spójrz na swoją twarz, na swoje ciało, na ślady tego, co tak boleśnie dotknęło twoją cielesność. Twoje ciało także potrzebuje zmartwychwstania. I to nie dopiero na końcu czasów, na Sądzie Ostatecznym. Twoje ciało potrzebuje wyniesienia do granic Bóstwa: już teraz, już dziś. Byś ty sam nie spychał siebie na dno piekła pogardy.

Całe nasze człowieczeństwo: i duch, i ciało, ma się odnowić w tajemnicy zmartwychwstania. Dlatego Jezus Zmartwychwstały został wzięty do nieba w naszej ludzkiej naturze, a w Jego ludzkiej naturze my także zostaliśmy w niebo wzięci.

 


Michał Adamski OP - ur. 1977, dominikanin, przeor klasztoru św. Jacka w Warszawie. Autor książek "Przejść pustynię, czyli od rozpaczy do nadziei" (2006) oraz "Miłość, która się spóźnia" (W drodze, 2012). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zamiast chronić siebie

Przebacz to Chrystusowi

ZWYCIĘSTWO O SMAKU PORAŻKI

KULAWA MIŁOŚĆ

Wierna miłość przy łożu boleści


komentarze



Facebook