ON JEST PIERWSZY. NIE JA
Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab * Jdt 13 * Kol 1,12-16 * J 19,25-27

Znajoma opowiedziała mi o najlepszym kazaniu, które usłyszała. Było to zaledwie kilka słów, na dodatek wypowiedzianych przez muzułmanina. Podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej grupa pielgrzymów wybrała się na lokalny targ w Betlejem. Na ich widok sprzedawca zaczął głośno zachwalać swoje produkty, wyraźnie ciesząc się z potencjalnych klientów. „To dzięki nam dużo dzisiaj zarobisz” – stwierdził wówczas jeden z pielgrzymów. Muzułmanin nagle spoważniał i wskazując na niebo, odpowiedział: „Wcale nie dzięki wam, ale dzięki Bogu. Dzięki wam to dopiero w drugiej kolejności”.

Kiedy patrzy się na Matkę Bożą i na jej obecność w Piśmie Świętym, można szybko zauważyć, że Ona nigdy nie wskazuje na siebie, ale zawsze odsyła nas do Syna. Jest szalenie dyskretna i nie chce być pierwsza, pierwszy jest Bóg.

Pycha to przekonanie o tym, że w życiu wszystko powinno nam wychodzić i nigdy nie powinniśmy przegrywać. Trzeba zawsze uchodzić za pierwszych, najlepszych. Ludzie Boga widzą to inaczej: pierwszy jest On. Taka perspektywa daje wolność: nie muszę stawać na szczudłach, być idealny. Mogę popełniać błędy i nawet odpuścić. Nie ja też zbawiam ten świat.

Szatan kusi człowieka na wiele sposobów: rozbudza nadmierne ambicje, stawia takie wymagania, aby dusza, nie spełniwszy ich, popadła w smutek i nienawiść do siebie. Adam i Ewa mieli być idealni, boscy – to była pokusa, której ulegli. Druga Ewa (Maryja) jest Tą, która przyczyniła się do naprawienia zła, jakie ogarnęło ludzkość przez nieposłuszeństwo i pychę pierwszych rodziców. Wybrała drogę, która polegała na uniżeniu, na szukaniu wolności w Bogu, a nie w ludziach. Sukces i porażka, dobra opinia i oszczerstwo, pochwała i upokorzenie – wszystko jest Jego.

„Bóg wejrzał na uniżenie Maryi” – mówi Biblia. Dla Boga najważniejsi są ci, którzy zostali uniżeni. On kocha biednych, niezauważanych, pogubionych. Człowiek natomiast nienawidzi siebie za to, że nie jest niezwykły, wyjątkowy, cudowny, najlepszy. Nienawidzi się więc za to, co Pan w nim najbardziej kocha.

Aby Pan na nas wejrzał, należy rozbić własną pychę i stać się kimś innym, a to najczęściej się dzieje przez doświadczenie uniżenia. W takich momentach niełatwo zaufać, że jest to droga najlepsza z możliwych, ale gdy uda się wytrwać, przychodzi moment łaski. Wówczas zaczyna się realizować pierwsze przykazanie: człowiek może odpuścić i Bóg zaczyna być na pierwszym miejscu.


Krzysztof Pałys OP - ur. 1979, dominikanin, prowincjalny promotor powołań, rekolekcjonista. Prowadzi blog "Światła Miasta" - Kpalys.blogspot.com. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIKT CZYLI KTOŚ

POKONANI PRZEZ BOGA

PRZEPIS NA WIARĘ

POKORNY BÓG

Kryształowa świętość


komentarze



Facebook