O BOGA CHODZI
Papież Franciszek wierzy w Boga, któremu z królewskim tronem i dworem całkiem nie do twarzy. W purpurze i gronostajach ciężko się poruszać, a już na pewno nie można być wiarygodnym dla tych, którzy "łakną i pragną sprawiedliwości".

FOT. L'OSSERVATORE ROMANO / CORBIS


Papieską studniówkę mamy, chciałoby się powiedzieć. I słusznie, ponieważ studniówka, ta szkolna, kończy pewien okres życia i zaczyna nowy, tyle że najpierw trzeba zaliczyć maturę. W przypadku nowego biskupa Rzymu, papieża, egzamin dojrzałości nie odbędzie się w ciągu kilku dni czy godzin, jest bowiem rozpisany na dalsze lata jego życia. A w życiu, jak to w życiu, raz się jest na wozie i trzy razy pod wozem. Papież Franciszek ma tego świadomość, skoro zaraz po konklawe poprosił zgromadzonych na placu Świętego Piotra o modlitwę i błogosławieństwo. A chcąc uwydatnić zależność i owocność swojej posługi, pochylił głowę przed modlącym się nad nim Kościołem. Tym sposobem biskup Rzymu daje do zrozumienia, jakie jest jego miejsce w Kościele i na czym polega jego posługa ludowi Bożemu. I nie tylko jemu. Każdemu człowiekowi. Gdyż Kościół ma ludzi do siebie zapraszać, przygarniać, a nie odpychać. Franciszek mówi: „Ewangelizacja zakłada dojrzałość. Zakłada w Kościele odważną wolność słowa, która otwiera się sama z siebie. Wzywa do opuszczenia siebie i pójścia na rubieże. Nie tylko na rubieże geograficzne, lecz do granic ludzkiego istnienia, które jest misterium grzechu, bólu, niesprawiedliwości, ignorancji, braku praktyk religijnych, [tajemnicą] myślenia, wszelkiej nędzy”.

Narcyzowie

W naszym myśleniu o Kościele wciąż pokutuje przekonanie, że jeśli się zostanie diakonem, księdzem, a na pewno, gdy zostanie się biskupem, idzie się w zupełnie innym kierunku – do swoich. Na dodatek dzięki święceniom wejdzie się do grupy osób uprzywilejowanych, a nawet świętszych od innych. Tak myśląc, zac (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wacław Oszajca SJ - ur. 1947, jezuita, poeta, eseista, publicysta prasowy i radiowy, autor licznych książek, znany kaznodzieja i rekolekcjonista, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Wściekły pies

PSY, ŚWINIE I PERŁY

POSŁUCHAJMY, CO MÓWIĄ INNI

ZIMNO W NASZYM DOMU

NIE LUBIĘ FRANCISZKA


komentarze



Facebook