PRZEBACZYĆ MOGĘ TYLKO JA
Słowo "przebaczenie" zostało dziś bardzo zawłaszczone przez psychologię. Mamy przebaczać wszystkim, wciąż, zawsze, wszędzie - to łatwe. Taka pop-psychologia, która odrywa się od swoich korzeni.

 

KATARZYNA KOLSKA, WOJCIECH DUDZIK OP: Przychodzi ktoś i mówi: chcę przebaczyć, ale nie umiem. Co komuś takiemu radzisz na początku?

PAWEŁ KRUPA OP: Przede wszystkim nie mówię mu od razu: musisz. To są często bolesne i delikatne sprawy, a przebaczenie ma być darem, a nie rodzajem żołnierskiego obowiązku.

Przygotowując się do tej rozmowy, próbowałem sobie przypomnieć, jakiego słowa na przebaczenie używa łacina. Odszukałem w Ewangelii fragment, w którym Piotr pyta Jezusa o to, ile razy ma przebaczyć, i tam użyto słowa dimittere. No tak, przecież to oczywiste! Mówimy to w Ojcze nasz po łacinie. Dimittere znaczy dosłownie to, co mówimy po polsku: „prze-baczać”, nie patrzyć, odpuścić sobie, ominąć, odłożyć. W tych słowach przebaczenie ma w sobie coś pasywnego, a my często myślimy o nim od strony aktywnej. Przebaczenie jest więc niezauważaniem tego, co złe, przechodzeniem nad tym dalej. Nikt nie każe mi od razu kochać i czynić gestów. W takiej perspektywie kładę nacisk na to, żeby nie patrzeć na krzywdę.

Mam udawać, że nic się nie stało?

Mam przede wszystkim wypuścić tego człowieka z jakiegoś złego, uporczywego „uścisku”. To, co mówię ludziom o przebaczeniu, opieram na tym, co napisał C.S. Lewis. W jednej ze swoich książek robi rozróżnienie między usprawiedliwieniem a przebaczeniem. Usprawiedliwiamy to, co da się racjonalnie wytłumaczyć. Przebaczamy tylko to, czego nie sposób wytłumaczyć. Radzę więc takiej o (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego w Warszawie, obecnie mieszka i pracuje w Petersburgu (wszystkie teksty tego autora)

Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

Wojciech Dudzik OP - ur. 1981, dominikanin. Mieszka w Warszawie. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Superoferta

IDĄCE PO LINIE

PŁYWAŁEM W NEWIE

Boży wybrańcy

W BOŻYM OGRÓDKU: BRAT PASCAL (1905 - 1966)


komentarze



Facebook