BRAT PRZECIWKO BRATU
Polacy i Ukraińcy byli nie tylko sąsiadami, ale łączyły ich również więzy krwi. Ich kultury i zwyczaje przenikały się wzajemnie. Dlatego słowo "bratobójstwo" mocniej oddaje tragizm zbrodni wołyńskiej niż termin "ludobójstwo".

FOT. WOJTEK LASKI / EAST NEWS


Pisząc o 70. rocznicy zbrodni na Wołyniu, staję przed bardzo trudnym zadaniem. Z jednej strony bowiem jako autochton z Górnego Śląska nie jestem emocjonalnie związany z tą rocznicą, gdyż z Ukraińcami nigdy nie miałem żadnych negatywnych skojarzeń. Z drugiej strony od kilkunastu lat posługuję jako kapłan w Ukraińskim Kościele Greckokatolickim, jestem wykładowcą teologii na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim i w greckokatolickim seminarium duchownym we Lwowie, a w ostatnich latach pracuję też jako duszpasterz akademicki dla studentów grekokatolików w Warszawie. A zatem, moja posługa sprawia, że problem konfliktów polsko-ukraińskich nie może być i nie jest mi obojętny.

Po pierwsze – wsłuchiwać się

Posługując wśród Ukraińców, chciałem najpierw poznać ich wersję wydarzeń historycznych. Dzięki temu dowiedziałem się, że na zachodniej Ukrainie, a konkretnie w Galicji Wschodniej panuje pewna nostalgia za „babcią Austrią”. Ukraińcy wspominają czasy monarchii austro-węgierskiej, gdy we Lwowie na uniwersytecie wykładano nie tylko w języku polskim, ale i ukraińskim. A potem przyszła Polska i ukraiński został wycofany z uniwersytetu. Trwa więc przekonanie, że za „babci Austrii” była większa wolność dla poszczególnych narodów niż w czasach „pańskiej Polski”.

Ukraińska ludność Wołynia (w większości prawosławna) cały czas pamięta, jak za czasów II Rzeczypospolitej burzono cerkwie. Opowiedziano mi też o pewnym prawniku, który nie otrzymał posady w palestrze we Lwowie, gdyż podczas rozmowy kwalifikacyjnej mówił po ukraińsku i ani myślał, aby pr (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Blaza SJ - ur. 1970, jezuita, sprawuje liturgię w trzech obrządkach: łacińskim, bizantyjsko-ukraińskim i bizantyjsko-rumuńskim. Wykłada teologię ekumeniczną i dogmatyczną na Papieskim Wydziale Teologicznym, sekcja św. Andrzeja Boboli Bobolanum w Warszawie i na Katolickim Uniwersytecie Ukraińskim we Lwowie. Duszpasterz akademicki studentów grekokatolików w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŹRÓDŁA TOŻSAMOŚCI

O ŚWIĘTOŚCI DLA KAŻDEGO

BILANS

ENTUZJAZM I ROZCZAROWANIE

NA ZACHODZIE SÓL UTRACIŁA SMAK


komentarze



Facebook