Archwium > Numer 485 (01/2014) > Uratować małżeństwo > 2150 ZŁOTYCH DO WOLNOŚCI

2150 ZŁOTYCH DO WOLNOŚCI
Nasz problem polega na tym, że chcemy mieć wszystko naraz - korzystać ze wszystkiego, co jest tylko w zasięgu ręki czy wzroku. Ale dokonując określonych wyborów, decydujemy się jednocześnie na ich konsekwencje.

ROMAN BIELECKI OP: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”, podkreślamy w formule sakramentu i błogosławimy związek. Rozmawiamy jednak w Sądzie Kościelnym, który zajmuje się stwierdzaniem nieważności małżeństwa. To chyba jednak Kościół czasami rozdziela?

KS. BENEDYKT GLINKOWSKI: Czym innym są wypowiedziane słowa, a czym innym wewnętrzne przekonanie narzeczonych. W małżeństwie same dobre chęci nie wystarczą. Ktoś chce zawrzeć małżeństwo, ale obowiązki, które z tego wynikają, przerastają go. Albo składając przysięgę, kieruje się złą wolą, oszukuje, tzn. mówi jedno, a chce czegoś zupełnie innego, traktując małżeństwo np. jako drogę do ukrycia swoich skłonności seksualnych czy podniesienia prestiżu społecznego. Tutaj leży problem ważności czy nieważności małżeństwa.

Tylko kto, zawierając małżeństwo, jest w stanie tak zupełnie odpowiedzialnie powiedzieć: Będę cię kochać do końca życia. Narzeczeni są tego pewni w dniu ślubu, ale za 5–10 lat zmienią się, mogą być dla siebie nie do zniesienia. Czy nie lepiej byłoby zmienić formułę ślubną na słowa: „Będę się starał kochać cię aż do końca życia”?

Zwróćmy uwagę, że małżeństwo to nie jest kwestia ułożenia sobie życia po swojemu, tylko zaproszenia Boga do swojego życia. W formule „ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci” nie ma założenia, że narzeczeni się kochają. Tam jest powiedziane, że oni sobie ślubują miłość, a nie przelotne zauroczenie. Jeśli naprawdę dążymy do bycia jednością z drugim człowiekiem, to (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


ks. Benedykt Glinkowski - ur. 1963, kapłan archidiecezji poznańskiej, doktor prawa kanonicznego Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie, wiceoficjał w Metropolitalnym Sądzie Duchownym w Poznaniu. Od 2009 roku proboszcz parafii św. Jadwigi Śląskiej w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook