ONI TEŻ SĄ KOŚCIOŁEM
Prawdą pozostaje to, na co zwróciła uwagę Kongregacja Doktryny Wiary, że sakrament małżeństwa jest sprawą osobistą, ale nie prywatną.

Od kilku lat towarzyszę osobom, które żyją w związkach niesakramentalnych. Tworzą one małą wspólnotę uczennic i uczniów Jezusa Chrystusa, którzy wierzą, że Pan Bóg nie odmówił (i nie odmawia) im swojej miłości. Wierzyli w to nawet wtedy, kiedy urzędowi emisariusze twierdzili coś innego. Jedna z osób, które należą do naszego duszpasterstwa przy kościele Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu, opowiadała, jak pewnego razu uczestniczyła w rekolekcjach parafialnych. Była już wtedy po rozwodzie i zawarła związek cywilny. Przyszła na wieczorną eucharystię, po której miała nastąpić konferencja dla małżeństw. Kapłan rozpoczął naukę od prośby, aby z kościoła wyszły wszystkie osoby żyjące w związkach cywilnych. Możemy się jedynie domyślać, jak się poczuła, siedząc w kościele i słysząc słowa, że nie ma tu dla niej i dla jej związku miejsca. Czy na pewno nie ma? 

Kilka lat wspólnej drogi pokazało mi, że historia każdej z tych osób naznaczona jest bólem, odrzuceniem oraz poszukiwaniem Boga i Kościoła. Bardzo pięknie ujął to kardynał Dionizy Tettamanzi w liście pasterskim z 2008 roku skierowanym do rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach.

List włoskiego kardynała świadczy o zmianie myślenia na temat osób rozwiedzionych wewnątrz Kościoła, a zwłaszcza wśród hierarchii. Wielka zasługa w tym błogosławionego Jana Pawła II, który na Stolicę Piotrową zabrał z Polski (między innymi) doświadczenie duszpasterstwa związków niesakramentalnych. Polska w latach siedemdziesiątych stanowiła swoisty poligon, na którym próbowano wypracować model opiek (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Adam P. Błyszcz CR - ur. 1968, zmartwychwstaniec, studiował teologię na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jest proboszczem parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SAMOTNOŚĆ BOGA

DOBRY NIEMIEC

KIEDY UMARŁ CHRYSTUS?

WSTYD I SKANDAL

MILCZĄCA OBECNOŚĆ


komentarze



Facebook