Archwium > Numer 486 (02/2014) > Felietony > PIĘCIU DOBRYCH LUDZI

PIĘCIU DOBRYCH LUDZI

Siedziałyśmy w kącie, gdy się zjawił. Na ratunek naszym nastoletnim marzeniom o wakacyjnej przygodzie w Londynie. Zadzwoniłyśmy już wszędzie i wydałyśmy, co było do wydania. Nie liczyłyśmy na nic. Miał łagodny głos. „Nazywam się Wasim”. Mówił, jakby to on bardziej potrzebował nas, niż my jego. Pokazał pokój z wyjściem do ogrodu, meble, pościel. I dopóki nie znalazłyśmy pracy, nie chciał pieniędzy za wynajem. Karmił nas, uczył arabskiego, opowiadał o domu w Libanie, o Allahu. Nie pił, nie umawiał się z dziewczynami, dzwonił do mamy. Ostatniego dnia ciało Wasima sturlało się po schodkach z korytarza, aż pod nasze drzwi. Pobity, zakrwawiony nie wiedział, jak się nazywa. Bał się. Kilka tygodni później, gdy runęły wieże WTC, opowiadał, że życie w wielkim zachodnim mieście stało się nie do zniesienia. On był pierwszy.

***

Wuj Qalil przypominał połączenie świętego i Casanovy. Po sześćdziesiątce, przystojny, zwalisty, z bródką. Pokazywał ślady kul na plecach – to od postrzału islamskich terrorystów, podobno cudem przeżył zamach na swoje życie. Teraz, w sercu Europy, jak dawniej na Bliskim Wschodzie, rozstrzygał spory, doradzał małżeństwom, pilnował, by młodzi trzymali się z dala od klubów i chodzili na modlitwy. Słuchali go, pokornie spuszczali głowy. Ale w jego mieszkaniu zjawiały się różne kobiety, którym „przygotowywał lecznicze masaże” i „udzielał konsultacji”. A zarabiał, sprzedając zdrapki i karty telefoniczne. W piątki zabierał nas do meczetu – na spotkanie z imamem i darmowe posiłki. Mogłyśmy pytać o wszystko, wyja (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MADONNA Z JARZENIÓWKĄ

NAD RANEM

PLAMA NIEPOKOJU

EKSPERYMENTY ZE SZCZĘŚCIEM

ZACZĘŁO SIĘ


komentarze



Facebook