Archwium > Numer 487 (03/2014) > Felietony > RACJA, CZYLI TO, CO MAM JA

RACJA, CZYLI TO, CO MAM JA

To się często zdarza. Rozmawiasz z kimś i nagle pada argument, na który nie ma odpowiedzi. Taki argument ma zadać ostateczny cios przeciwnikowi, skończyć rozmowę bez cienia wątpliwości, kto ma rację, kto zawsze ją miał, zgodnie z definicją racji (patrz: tytuł). Ostatnio zdarzyło się coś takiego przy okazji wizyty u znajomych. Wdałem się w dyskusję na temat dotkliwych problemów Warszawy i nagle mój rozmówca rzuca: – No przecież widzi pan, że w Warszawie właściwie nie ma samochodów na warszawskich numerach. Wszyscy się rejestrują gdzie indziej.

– Aha… – mówię. – Wie pan, nie zauważyłem, zwykle ten przede mną na warszawskich jeździ. Ale co z tego?

– Jak to, pan nie wie? – naciska mój rozmówca. – Zaledwie 30 procent samochodów w Warszawie jest rejestrowanych w stolicy. Reszta gdzie indziej – żeby niższe podatki płacić. I dlatego jest, jak jest, drogi beznadziejne, urzędy nie działają, poczta, proszę pana, non stop kolejki. Jak pan może nie widzieć związku?

Ostatnie zdanie miało nie tylko pogrążyć mnie jako ignoranta w dziedzinie znajomości sprawy tablic rejestracyjnych, dróg, urzędów, poczty, ale też dobić jako dziennikarza ignoranta.

Potem przyszedł cios ostateczny: Wie pan oczywiście, że FED to jest instytucja prywatna?

– No w zasadzie od strony formalnej to może tak, choć to jest trochę bardziej skomplikowane…

– Jakie skomplikowane? Panie, bank centralny w najważniejszym kraju świata jest prywatny, to się przecież w głowie nie mieści! Oni mogą drukować pieniąd (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Rosiak - ur. 1962, dziennikarz radiowy i prasowy. Przez wiele lat był związany z "Rzeczpospolitą", gdzie publikował w dodatku "Plus Minus". Autor książek: "Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista"; "Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan"; "Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha"; "Oblicza Wielkiej Brytanii. Skąd wziął się brexit i inne historie o wyspiarzach". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

COŚ KOJARZĘ

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC

WITAJCIE W NASZYM ŚWIECIE!

POTOP MOŻE WZRUSZAĆ

GDZIE CI BARBARZYŃCY?


komentarze



Facebook