Archwium > Numer 488 (04/2014) > Grzechy wciąż te same > PAN BÓG NIE JEST TOKSYCZNY

PAN BÓG NIE JEST TOKSYCZNY
Jeśli ktoś ma dobre wyczucie więzi z Bogiem, to kwestia częstotliwości spowiedzi reguluje się sama. Sakrament pojednania powinien być po prostu rzeczywistością naszego życia.

FOT. YVES GELLIE / CORBIS


 

ANNA SOSNOWSKA: W dyskusjach o sakramencie pokuty i pojednania często pada pytanie: Dlaczego mam wyjawiać moje grzechy obcemu człowiekowi, który sam nie jest doskonały? Jak ojciec odpowiada na te argumenty?

TOMASZ KOT SJ: Nie mam gotowej odpowiedzi, bo ona zależy w dużej mierze od kontekstu spotkania i od tego, dlaczego ktoś zadaje mi takie pytanie. By powierzyć w sakramencie pojednania swoje słabości i grzechy Bogu przez pośrednictwo niedoskonałego człowieka, potrzeba pewnej dojrzałości. Nie da się tego zrobić bez pragnienia pojednania z Bogiem, które czyni nas zdolnymi do nieskupiania się na pośredniku i jego słabościach. Opór przed spowiednikiem może być sygnałem, że bronimy swojego dobrego imienia, że nie chcemy źle wypaść – można w tym momencie zapytać, co z naszą gotowością do wyznania grzechów. Dobrze więc, że spowiednik staje obok nas przed Bogiem jako świadek pojednania. Dzięki temu mamy też pewność łaski otrzymanej przez ten sakrament.

Myślę, że pomocne jest odwołanie się do doświadczenia kłótni, sporu czy konfliktu między ludźmi. Często w takich sytuacjach początkowo obwiniamy drugą stronę albo zarzucamy jej, że nas nie rozumie. Jeśli jednak znajdziemy w sobie chęć czy potrzebę pojednania, wtedy mniej ważne staje się to, że ktoś mnie zranił, że ma swoje za uszami. Liczy się to, że chcę odbudować z nim więź. Podobnie jest ze spowiedzią: jeśli naprawdę pragnę pojednania, to niedoskonałość spowiednika jest rzeczą drugorzędną.

Okazuje się jednak, że potrzeba pojednania, o której (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Kot SJ - ur. 1966, jezuita, doktor teologii biblijnej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, od 2006 do 2009 redaktor naczelny "Przeglądu Powszechnego". Od 2009 roku prowincjał Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

Anna Sosnowska - ur. 1979, absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, współautorka książki "Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary", wcześniej związana z kanałem religia.tv, gdzie prowadziła programy "Kulturoskop" oraz "Motywacja jest kobietą". Redaktor naczelna portalu Aleteia. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

ŻYCIE JEST W NAS

TERAZ CIĘ POZNAŁEM

TROCHĘ ROZTROPNOŚCI

KIEDYŚ CIĘ ZNAJDĘ

NAWRÓCENI NA SLOW LIFE


komentarze



Facebook