Archwium > Numer 488 (04/2014) > Felietony > CHE GUEVARA I UKRAIŃCY

CHE GUEVARA I UKRAIŃCY

 

8 marca wieczorem stałem niedaleko placu Taksim w Stambule wśród setki rozgniewanych kobiet wykrzykujących bardzo niepochlebne hasła pod adresem premiera Turcji Recepa Tayyipa Erogana. Od placu odgradzała je armatka wodna i kilkudziesięciu policjantów przypominających robocopy. Na placu kordon tajniaków pod parasolami (lało jak z cebra) chronił, nie wiadomo przed czym, pomnik Ataturka i kierował turystów w przesmyk między demonstracją a oddziałami policji.

Gdyby nie deszcz, byłoby bardzo przyjemnie, dziewczyny waliły w bębny i śpiewały, policja filmowała demonstrantki, zaciekawieni turyści robili zdjęcia telefonami komórkowymi. Gdyby nie deszcz i sztandary z podobizną Che Guevary. Kiedy dziewczyny zaczęły śpiewać „Tayyip, kobiety nadchodzą!!!” na melodię „Kalinki”, poczułem się jeszcze bardziej nieswojo. Zaraz będzie „Międzynarodówka” – pomyślałem – a tak fajnie to wszystko wyglądało…

Od Galatasaray nadeszła grupa dwustu kolejnych kobiet. Jak mi wytłumaczyła jedna z uczestniczek protestu, to były feministki, a przed kordonem policji stały lewaczki. Albo odwrotnie. W każdym razie do odśpiewania „Międzynarodówki” nie doszło, bo na widok posiłków policja wystrzeliła kilka nabojów gazowych i tłum wycofał się w stronę Galaty. Stambulskie służby specjalne mają wredną taktykę – podczas demonstracji blokują boczne uliczki odchodzące od ciasnej alei Istiklal, więc jeśli ktoś znajdzie się pod gazowym albo wodnym ostrzałem, nie ma gdzie ucie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Rosiak - ur. 1962, dziennikarz radiowy i prasowy. Przez wiele lat był związany z "Rzeczpospolitą", gdzie publikował w dodatku "Plus Minus". Autor książek: "Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista"; "Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan"; "Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha"; "Oblicza Wielkiej Brytanii. Skąd wziął się brexit i inne historie o wyspiarzach". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PO CO JEST HISTORIA?

UCHODŹCY I EUROPA: TRZY TEZY, W KTÓRE LUBIMY WIERZYĆ

SPONTANICZNIE, CZYLI ZE STRACHU

TIMISOARA - 25 lat po

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC


komentarze



Facebook