Archwium > Numer 488 (04/2014) > Felietony > POSTNY KŁOPOT Z HIPERBOLĄ

POSTNY KŁOPOT Z HIPERBOLĄ

 

Od pierwszego dnia wielkiego postu prześladuje mnie zdanie, które w Środę Popielcową zostało wypowiedziane niezliczoną ilość razy: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). W sumie nic w tym dziwnego, bo powinno prześladować skutecznie, skłaniając do nawrócenia. Jednak w tym roku akcent przemieścił się w stronę intuicji i dlatego zamierzam się nią podzielić – zapewne z odrobiną autoterapeutycznej intencji.

U źródła leży wrażenie, które w tym roku udało mi się nazwać z dostateczną wyrazistością, a które kiełkowało we mnie przez lata uczestniczącej obserwacji praktyki duszpasterskiej wielkiego postu – nie tylko zresztą na śląskiej prowincji. Wrażenie jest następujące: milcząco zakładamy, że sprawa „wiary w Ewangelię” jest załatwiona, więc post służy głównie nawracaniu się. W końcu jakiekolwiek wysiłki postne podejmują raczej ludzie wierzący: oni przychodzą do kościoła w Środę Popielcową, oni uczestniczą w postnych nabożeństwach, spowiadają się… Generalnie więc jesteśmy wierzącymi, którzy mają jeszcze problem z grzechami i dlatego potrzebujemy nawrócenia rozumianego głównie jako odwrót od grzechu. Trudno zaprzeczyć, że taka diagnoza jest po części prawdziwa, a do tego gwarantuje kaznodziejom wyjście na stosunkowo bezpieczne drogi pouczeń moralnych.

A gdyby tak tę diagnozę na moment wstawić w nawias i przyjrzeć się innym możliwościom odczytania tych słów? Zasadniczo znamy je z Biblii Tysiąclecia, a zatem też z tekstów liturgicznych. Greck (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


ks. Grzegorz Strzelczyk - prezbiter archidiecezji katowickiej, teolog, proboszcz (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

EGZORCYSTÓW DMUCHANIE NA ZIMNE

MY TU TYŻ SOM

GRATIA SUPPONIT GRAJFKA

ŁONO

W SUCHAELNICY


komentarze



Facebook