Archwium > Numer 491 (07/2014) > Wstępniak > Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

z zainteresowaniem śledziłem odwieczną dyskusję piłkarskiego światka o tym, komu należałoby przyznać tytuł króla piłki. Dwa bieguny tej rozmowy rozpinały się między nazwiskami dwóch wielkich graczy – Maradony i Pelégo. Interesujące wydały się zwłaszcza obserwacje kulturowe.

Pelé to typ, któremu najbliżej do ułożonego biznesmena albo statecznego ojca rodziny. Maradona tymczasem to życiowy złoczyńca. Historia literatury i kina pokazuje jednak, że to właśnie takie wyraziste charaktery kochamy najbardziej. O ile uśmiechnięty Pelé jest idealnym ambasadorem światowych koncernów i doskonale pasuje do reklamy banku czy marki samochodów, o tyle Maradona jest tym, który ze swoimi grzechami, zepsuciem, infantylizmem i egocentryzmem potrafi rozbudzić wyobraźnię mas.

Ta prosta refleksja nie rości sobie prawa do socjologicznego modelu. Jednak przyznajmy, że coś jest na rzeczy. Bo kiedy mówimy o mężczyznach, każdemu przed oczami pojawiają się konkretne twarze – ojca, brata, przyjaciół, księży, aktorów, polityków – jako punkt odniesienia czy mniej lub bardziej spełniony wzorzec życiowych zachowań.

Jak mówi w otwierającej ten numer rozmowie prof. Zbyszko Melosik: „Dawniej wszystko było prostsze. Być mężczyzną oznaczało, że jest się osobą silną fizycznie i psychicznie, asertywną, dominującą, że jest się dostarczycielem dóbr i opiekunem, to znaczy pełni się tradycyjne funkcje mężczyzny, które stereotypowo mamy w umyśle. Dziś następuje rekonstrukcja męskości”. Są jeszcze tacy, którzy w tej zrekonstruowanej męskości czują się jak w zbyt ciasnym garniturze, i coraz większa rzesza tych, którym ten nowy mężczyzna pasuje jak ulał. Może najwyższy czas, by już nie mówić dzieciom, że „chłopaki nie płaczą”. Płaczą. Takich właśnie – czasami słabych, nieporadnych, mamisynków i tchórzów – wybierał Pan Bóg do robienia wielkich rzeczy. Nawet jeśli bardzo trudno nam w to uwierzyć i zaakceptować.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dano nam aż tyle

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

To tylko serial

Drodzy Czytelnicy


komentarze



Facebook