KRÓLESTWO NIEBIESKIE
1Krl 3,5.7-12 * Ps 119 * Rz 8,28-30 * Mt 13,44-52

Jezus powtarza dziś trzykrotnie: „Królestwo niebieskie podobne jest…”. Królestwo niebieskie. Tyle razy już o nim słyszeliśmy, ale czy wiemy, co Jezus miał na myśli? Czym ma być królestwo niebieskie? Gdzie go szukać? Jak się przejawia? Kto je reprezentuje?

Czy Jezus myślał o ostatecznym triumfie i panowaniu Boga? A może chodziło Mu o jakiś rodzaj ziemskiej realizacji swej władzy? A może o porządek serca, duchową przynależność i duchowe rządy?

Zmagając się z odpowiedzią na pytanie, czym jest Boże królestwo, proponuję, byśmy przyjęli następującą definicję: Królestwo niebieskie jest tam, gdzie Bóg zwycięża. W świetle tej definicji przyjrzyjmy się dzisiejszym metaforom.

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. W tej metaforze królestwo jest konkretne, teraźniejsze, cenne, nieoczywiste i osiągane ciężką pracą. Jest ono konkretne, gdyż zwycięstwo Boga nie jest odległą ideą i mglistym oczekiwaniem, lecz rzeczywistością, którą mogę chwycić w ręce, której mogę dotknąć i którą mogę przeżyć. Królestwo jest teraźniejsze, gdyż Bóg ma moc zwycięstwa nie tyle w swym niebiańskim domu, wysłanym złotym runem, ile na mojej ziemi, tu, gdzie żyję, nawet jeśli ta ziemia staje się grząskim błotem. Królestwo jest cenne jak skarb, którego wartość przewyższa wszystko, co mogę zdobyć własnymi rękami. Zatem zwycięska moc Boga wnosi w moją codzienność wymiar nieskończoności. Ale królestwo jest też nieoczywiste, jak skarb głęboko ukryty, bo Bóg wciąż oczekuje chwili ogłoszenia swojego ostatecznego zwycięstwa. Wreszcie królestwo da się osiągnąć pracą, jak łopata rolnika pozwala dotrzeć do skarbu. Bóg zatem, co wydaje się wnioskiem nieoczekiwanym, postanowił ogłaszać swoje zwycięstwo poprzez wysiłek człowieka, w którym wydobywa Go z ukrycia.

Dalej słyszymy, że królestwo podobne jest do kupca, poszukującego pięknych pereł. Zatem królestwo to również człowiek, piękno i wrażliwość. Dotąd widzieliśmy zwycięstwo Boga jako rzeczywistość zewnętrzną, którą trzeba gdzieś odszukać i skądś wydobyć. Lecz teraz odsłania się nowa perspektywa zwyciężania Boga, która nie znajduje się tylko poza człowiekiem, lecz również wewnątrz niego. Człowiek ten to poszukiwacz pereł, zatem osoba, której wrażliwość ciąży ku pięknu w czystej postaci. Tak więc tęsknota i poszukiwanie wartości największych, nieskażonych domieszką fałszu, to zwycięstwo Boga.

Zatem niech będzie mi wolno wyrazić życzenie, by królestwo niebieskie, czyli miejsce, w którym Bóg zwycięża, podobne było do każdego z nas. 


Łukasz Wiśniewski OP - ur. 1984, dominikanin, studiuje teologię dogmatyczną na Uniwersytecie we Fryburgu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KLUCZ

SPOTKANIE

EKSCYTACJA

JEZUS NA PERYFERIACH

DAĆ DOWÓD NADZIEI


komentarze



Facebook