Archwium > Numer 492 (08/2014) > Felietony > CZEGO NIE SŁYCHAĆ

CZEGO NIE SŁYCHAĆ

Chyba nigdy ze sobą nie rozmawiałyśmy. Może byłam za mała? Może z dziećmi się nie rozmawiało. Lub ona nie miała czasu rozmawiać tak, jak w mieście: nad herbatą, przy stole. Na wsi się raczej mówiło krócej, konkretnie, że trzeba jutro wybrać ziemniaki, że zupa się zagrzała, żebyśmy nie włazili na siano, bo się nadziejemy na widły, które schował tam dziadek. O, dziadek to prędzej – on rozmawiał, głośno. Siadał przy stole obok okna. Stół był przykryty ceratą przybitą na rantach gwoździkami. Wyciągał ze słoików rolmopsy, z białego kredensu kieliszki do wódki. Ktoś mu towarzyszył: sąsiad, tata albo wujek. Kiedy nie było gości, siedział w kuchni na zasłanym kapą łóżku, w koszuli zapiętej pod samą szyję i szerokiej marynarce, w gumiakach, z nogą na nogę i dłońmi złożonymi jedna w drugą. Latami tak siedział, bo mu się na starość dłonie odkształciły – dopasowały do siebie, prawie zrosły w idealnym porozumieniu. Mówił dużo, nerwowo. Do niej, gdy stała przy piecu, obracała krążki cebuli na rozgrzanej płycie albo ubijała masło w wysokiej maselnicy. Czy mu odpowiadała? Widzę ich oboje, słyszę szuranie jej łapci o podłogę i to, jak on przestawia nogi w gumowcach. I to, jak płonące drewienka strzelają pod kuchnią. I skrzypnięcie drzwiczek od pieca, trzask iskry wyskakującej na blaszane obicie. Ale ich nie słyszę. 

Dlaczego nie zapamiętałam głosu, choć od lat jest ze mną ich zapach, wyraźny, mocny. Nie lubiłam go – był inny niż to miejskie życie, z którego przyjeżdżałam na wakacje. Obcy, niezrozumiały. Musiałam go oswajać – najpierw w sieni, gdzie przy drewnianych schodach wisiały przes (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE PATRZĘ NA USTA

MASZYNA DO ŻYCIA

TAM, GDZIE NAS NIE MA

CZASEM LEPIEJ NIE WIEDZIEĆ

MIASTO NIEODWRACALNE


komentarze



Facebook