PRZYKAZANIA ŻYCIA
Ez 33, 7-9 * Ps 95 * Rz 13,8-10 * Mt 18,15-20

Kiedy czytam słowa Pawła, aby nikomu nic nie być dłużnym, poza wzajemną miłością, czuję, że zestawienie obok siebie niczego i miłości jest dość nieadekwatne. Miłość to przecież wszystko, co mamy i czego pragniemy, to bezinteresowność, przywiązanie, szacunek, oddanie, czułość… Jeśli więc mamy być dłużni ludziom tylko miłość, to jednak całkiem sporo. 

Czym jest miłość? Pamiętam, jak w jednym z przedstawień teatralnych aktor grający rolę księdza – kaznodziei weselnego – wyjaśniał młodej parze: Myślicie, że wiecie, co to jest miłość? Tak? Nic nie wiecie, bo przecież miłość to trud, cierpienie, ofiara, wierność, a nie tylko przyjemność. Prawda z pewnością leży gdzieś pośrodku, chociaż myślę, że często w Kościele akcentujemy tę trudniejszą stronę, nie unikając moralizowania. Dzisiaj Paweł opisuje miłość realizującą/wypełniającą się poprzez przestrzeganie przykazań, także jako coś oczywistego i należnego od drugiego człowieka. Może to budzić nasz opór, bo przecież większość z nas wie, że to nie jest proste. 

Wszyscy chcemy kochać i pragniemy, by ktoś kochał nas. Sami musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co tak naprawdę te pragnienia oznaczają. Chrystus nie chce nas przekonywać na siłę do jakiejkolwiek wizji miłości. Dzisiaj mówi tylko tyle: Żyj w prawdzie ze swoim bliźnim, zwłaszcza w prawdzie o tym, co trudne i bolesne między wami. Najpierw rozmawiaj i postaraj się wyjaśnić powód niezgody w cztery oczy. Jeśli to nie pomoże, szukaj wsparcia bliskich. Jeśli i to nie pomoże, odwołaj się do Kościoła. 

Czasami bardzo trudno zrozumieć to, co się dzieje w naszym sercu, tę całą mieszaninę dobra i zła, która się w nim mieści. Wchodząc w dialog z drugim człowiekiem – z całą jego złożonością – może łatwiej nam będzie zrozumieć, że miłość wyrażająca się w przestrzeganiu przykazań głoszonych przez Kościół ma głęboki sens; że te wszystkie nakazy i zakazy nie są przeszkodą, lecz źródłem życia, i mogą pomóc przetrwać uczuciu dwóch osób, które się kochają, jak również nie zniszczyć go tym, którym wzajemna miłość nie wychodzi...


Mateusz Łuksza OP - ur. 1984, dominikanin, duszpasterz. Mieszka w belgijskim Liege. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

BÓG, W KTÓRYM NIE MA IDEI ZŁA

PRZYJĄĆ UBÓSTWO

STAĆ SIĘ CZŁOWIEKIEM...

ZAANGAŻOWAĆ SIĘ...

ZGODA NA REALNOŚĆ


komentarze



Facebook