Archwium > Numer 494 (10/2014) > Rozmowa w drodze > MOŻE PRZEJDZIE MI JUTRO

MOŻE PRZEJDZIE MI JUTRO
Stary zawsze mówił: Rób swoje, reszta przyjdzie. Kompletnie mu nie wierzyłem, a okazuje się, że chyba jednak miał rację.

FOT. ANDRZEJ GEORGIEW DLA TP


ANNA SOSNOWSKA, ROMAN BIELECKI OP: Podobno w podstawówce słynął pan z opowiadania klasie bajek.

JERZY PILCH: Ja nie tyle umiałem opowiadać bajki, ile miałem małpią czy fotograficzną pamięć do tekstu. Wystarczyło, że przeczytałem go raz lub dwa i już byłem w stanie powtórzyć bajkę ze wszystkimi szczegółami, łącznie z każdym przecinkiem. Czyli – jak zwykle – udawałem, że umiem. Pani Mazurowa, świętej pamięci, dawała mi za to piątki, bo mogła w tym czasie masę rzeczy załatwić na mieście. Nie bardzo teraz umiem przytoczyć jakąś bajkę, ale było to na pewno coś autorstwa braci Grimm – może Jednooczka, Dwuoczka i Trzyoczka. Wtedy zupełnie nie czułem w tym makabry.

A gdyby dzisiaj miał pan opowiedzieć bajkę o Jerzym Pilchu, co by to była za historia?

Mogę sobie pozwolić w niej na zagadkowość?

Oczywiście.

Mam wrażenie, że jedyna pora życia, która trwa długo, to młodość. Pozostałe są szalenie krótkie. Póki jest się młodym – a młodość i tak się teraz bardzo wydłużyła w porównaniu do moich czasów – to człowiekowi się wydaje, że inne pory życia będą tak samo długie. Ale one takie nie są.

Kiedy pora młodości się kończy?

Ilu jest klientów, tyle jest wersji i definicji młodości. Dla mnie młodość skończyła się w momencie, kiedy zaatakowały mnie i doszczętnie osłabiły choroby. Przez tę wersję parkinsonizmu – tak twierdzą moi lekarze – stałem się trochę innym człowiekiem. 

To chyba nie było tak dawno? < (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jerzy Pilch - ur. 1952, pisarz, publicysta, dramaturg i scenarzysta filmowy; zdobywca m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1989), a także Nagrody Literackiej NIKE za powieść Pod Mocnym Aniołem w 2001 roku. W ubiegłym roku ukazała się jego ostatnia powieść ? Wiele demonów, a także Drugi dziennik. Miłośnik Brunona Schulza i piłkarskiego klubu Cracovia. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

Anna Sosnowska - ur. 1979, absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, współautorka książki "Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary", wcześniej związana z kanałem religia.tv, gdzie prowadziła programy "Kulturoskop" oraz "Motywacja jest kobietą". Redaktor naczelna portalu Aleteia. (wszystkich teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

TROCHĘ ROZTROPNOŚCI

NIEMOŻLIWE

U NICH W GŁOWACH

COŚ WSTYDLIWEGO

ROZGRZESZYĆ SPOWIEDNIKA


komentarze



Facebook