Archwium > Numer 494 (10/2014) > Felietony > CUDOWNE SKUTKI HAMOWANIA

CUDOWNE SKUTKI HAMOWANIA

„Daj spokój, kto ma dzisiaj czas na takie rzeczy?“ – słyszę w rozmowie. Albo: „Chciałbym, ale nie mam czasu” lub „Ciągle brakuje mi czasu” i „Odezwę się w pierwszej wolnej chwili”. Co się stało z minutami, dniami i całymi miesiącami? Kiedy z uniwersalnego, bezpłatnego zasobu czas zmienił się w ten najbardziej nieuchwytny, bezcenny? Mieć go – to marzenie współczesności. Beznadziejne, bo zawsze byliśmy od niego zależni, a fantazje o posiadaniu, cofaniu i przesuwaniu czasu były lekiem na całkowitą wobec niego bezsilność. Ostatnio coś się jednak zmieniło. Dawniej mówiliśmy o nieubłaganym upływie czasu, przemijaniu, niemożności zatrzymania go. Teraz nie możemy zatrzymać samych siebie.

W wielkim mieście wszystko jest „na wczoraj”, tutejszych ludzi dotyka kompleks wiecznego spóźnienia. Poczucie nienadążania, lęk przed utratą i marnotrawieniem czasu łączy się z wyrzutami sumienia, wewnętrznym biczem, wymusza przyspieszenie. Kto lub co dyktuje ten niedościgniony puls? Najpewniej my sami, tłumnie i z osobna ulegając wielości zdarzeń wciskających się w każdą szczelinę dawniej naszego czasu. Nie istnieje obiektywnie prawidłowe tempo życia, żadna jego norma odmierzana kulturowo – wyznaczają ją konkurencja, prawa rynku, obyczaje i w coraz większym stopniu technologia. Jak wielu z nas nie nosi już zegarka? Nie musimy – telefony, urządzenia i maszyny z powodzeniem go zastąpiły. I odliczają czas. A liczą bezlitośnie szybko, jakby go pożerały, zamiast mierzyć. Odkąd to one – sztuczne mechanizmy – przerosły ludzi w tempie produkcji dóbr i usług, utrac (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SŁOWA, KTÓRYCH NIE MA

MINUTY PRZED ŚWITEM

NAWET NIE SPOJRZAŁ

KIM JESTEM, GDY MNIE NIE MA

KAŻDEMU WSZECHŚWIAT LITER


komentarze



Facebook