Archwium > Numer 496 (12/2014) > Reportaż > GULASZ, LECZO I BŰVÖS KOCKA

GULASZ, LECZO I BŰVÖS KOCKA
Pani Parker powiedziała ze zrozumieniem: "Nasze małżeństwo zawsze składało się z trzech elementów: mnie, męża i tego kolorowego sześcianu. Musiałam się z tym pogodzić". Jej mąż Graham Parker pierwszy raz wziął do rąk kostkę Rubika w 1983 roku.

PIERWSZE ZAWODY W UKŁADANIU KOSTKI RUBIKA, PARYŻ, 1981 ROK; FOT. JOHN VAN HASSELT/CORBIS


 Odpalam YouTube. Na pierwszy ogień idzie Holender Mats Valk, sympatyczny szesnastoletni chłopak w szarym, wytartym sweterku. Mógłby być moim kolegą ze szkoły albo z podwórka. Ciekawe, czy wywołany do odpowiedzi z matematyki szukał wzrokiem podpowiedzi u kolegów. Patrzę na niego – jaki zwyczajny, jaki zupełnie się niewyróżniający. Wtedy rusza zegar, a ja nagle przestaję dostrzegać jego dłonie. Śmigają w takim tempie, że ich kontury się zacierają. Druga sekunda, trzecia, czwarta, piąta... Czerwony elektroniczny zegar jest bardzo szybki, setne i dziesiętne sekundy biegną błyskawicznie.

Wtedy Mats Valk krzyczy raptownie i rzuca kostkę na stół, jakby go oparzyła. Wszystkie ściany sześcianu są ułożone, każda ma inny kolor. Zegar nieruchomieje. 5,55 sekundy.

Mats Valk krzyczy: „Wow!”, a ludzie wokół niego biją brawo. To nie jest jednak stadion olimpijski ani hala sportowa. To jakaś zwykła szkolna świetlica, w której gwałtowne poderwanie się Holendra z krzesła obserwuje ze zdumieniem grupa dzieci.

Jest marzec 2013 roku. Chłopak właśnie pobił rekord świata w układaniu kostki Rubika na czas. O jedenaście setnych sekundy poprawił poprzedni rekord Australijczyka Feliksa Zemdegsa, gładko uczesanego i nieco pucułowatego wnuka emigrantów z Litwy, który kostką Rubika zaczął się bawić w 2008 roku, po obejrzeniu kilku filmów na YouTubie. Dwa lata później, jako piętnastolatek, pobił rekord świata.

Uruchamiam kolejny film. Tym razem jest na nim Ville Seppänen z Finlandii. Młokos w brunatnej bluzie i długich heavymetalowych włosach spiętych w kucyk. Ogląda kostkę, jakby widział ją pierwszy raz w życiu. Analizuje każdą ze ścianek. A czas leci. Wreszcie zasłania oczy opaską i zaczyna układać na ślepo. Dodatkowo ktoś jeszcze podstawia mu pod nos kartkę, by mieć pewność, że przez opaskę niczego nie widać. Chłopak kręci w lewo i prawo. Po 49,83 sekundy wszystkie ścianki są gotowe, a Ville zdejmuje opaskę. Rekord w układaniu kostki Rubika z zamkniętymi oczami.

Imponujące, prawda? Tacy mistrzowie budzą mój ogromny szacunek. Znacznie większe wrażenie robią na mnie jednak ludzie tacy jak Graham Parker, którzy nie potrafili ułożyć tej nieszczęsnej kostki przez ćwierć wieku. Może dlatego, że bardziej przypominają mnie. Ja też nie potrafiłem. A kostka Rubika nigdy nie stanowiła wyzwania dla mojej szybkości. Zdecydowanie bardziej dla cierpliwości.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Radosław Nawrot - ur. 1973, studiował prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dziennikarz, autor wielu książek o tematyce sportowej. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

DO SERCA PRZYTUL PSA

ŁOWCA MOTYLI

RAZ JESZCZE TELEFON DO PRZYJACIELA

CZY PAN MNIE SŁYSZY?

Barwy honoru


komentarze



Facebook