CHWILA PRAWDY
Dz 6,8-10; 7,54-60 * Ps 31 * Ps 118 * Mt 10,17-22

W obliczu śmierci czy prześladowania nie ma czasu na błahe sprawy. Na układanie zdań i argumentów. Na przekonywanie. Jest czas na powiedzenie tego, co najważniejsze. Bo może już nigdy nie będzie okazji, żeby to powiedzieć. Kocham, przepraszam, wierzę. We wspomnienie męczeńskiej śmierci świętego Szczepana otrzymujemy od Boga obietnicę, że w chwili sądu będzie z nami, że doda nam odwagi, że pomoże wypowiedzieć to, co najważniejsze. Nie musimy się martwić o dobór słów, ale o prawdę życia. I o tę prawdę wypowiedzianą w trudnych chwilach modlimy się dzisiaj. Żeby Duch Święty był z nami i dopomógł wypowiedzieć ważne słowa wtedy, gdy zaistnieje taka potrzeba.

W naszych wewnętrznych dyskusjach, z prawdziwym czy wyimaginowanym przeciwnikiem, toczymy niekończące się dysputy i rozważania: a jeśli ja mu powiem tak, to on mi odpowie, albo i tak nie zrozumie, a czemu miałby mnie zrozumieć, przecież mnie skrzywdził... i tak w nieskończoność. Tymczasem Duch Święty działa nie tylko w moim sercu, ale i w sercu mojego adwersarza. W nim także dzieje się jakaś historia. Losy świętego Szczepana i jego męczeńskiej śmierci zostały związane na zawsze z losami świętego Pawła, pod którego nogami kamienujący złożyli swoje szaty. Paweł był wtedy za młody, by wykonywać wyrok kamienowania, dlatego stał i patrzył, pilnując rzeczy prześladowców. Słyszał słowa Szczepana, które w jego uszach brzmiały jak bluźnierstwo. A jednak to, co usłyszał, i zbrodnia, której się przyglądał, coś w nim zmieniły. Po latach Szaweł – prześladowca chrześcijan, zmienił się w Pawła, przyjaciela Jezusa. Myślę, że ta historia przypomina nam, że nie musimy nieustannie panować nad słowem i nad drugim człowiekiem. Troszczyć się ciągle o skuteczność przekonywania i o to, by moja racja okazała się zwycięska. Te najważniejsze słowa i ich skutki nie są naszą własnością. Słowem jest Jezus Chrystus, który sam się troszczy o to, by nie wracało ono bezowocne. Naszą sprawą jest żyć. Żyć w prawdzie, a w chwili ostatecznej mieć odwagę tę prawdę wypowiedzieć. Kiedy już nic nie będziemy mieli do zyskania z doraźnych zwycięstw. 


Jarosław Głodek OP - ur. 1965, dominikanin, doktor politologii, socjusz prowincjała, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kłopoty z procentami

ILE MOŻNA CZEKAĆ?

Murzyn zrobił swoje

Przerwany łańcuch

ZROŚNIĘCI RANĄ


komentarze



Facebook