Archwium > Numer 498 (02/2015) > Jak zniszczyć Kościół > PISZĘ DO KSIĘDZA W TAKIEJ SPRAWIE...

PISZĘ DO KSIĘDZA W TAKIEJ SPRAWIE...
Wierzę, że jest ksiądz uczniem Jezusa i jest gotowy dla Niego zostawić wszystko. Bardzo bym nie chciał, by stał się ksiądz kościelnym karierowiczem.

FOT. ARISTIDE ECONOMOPOULOS/THE STAR-LEDGER/CORBIS


Nie znamy się osobiście i nie chciałbym, żeby ksiądz potraktował te słowa jako wyraz mojej bezczelności i wtykania nosa w nie swoje sprawy. Te obserwacje i przemyślenia to mój prywatny dowód z Ewangelii, byśmy wzajemnie nieśli swoje brzemię wiary. Proszę się nie uprzedzać i przeczytać do końca.

Patrzę na księdza z kościelnej ławki. Obserwuję sprawowanie liturgii. Bywa, że jak wielu innych korzystam ze spowiedzi. Czasami, słuchając kazania, próbuję sobie wyobrazić księdza życie, jego trudności i zmagania. To, co słychać, a właściwie – czego nie słychać – między wypowiadanymi słowami.

Może dlatego na początku chciałbym księdzu życzyć, by był blisko ludzi, miał oddanych przyjaciół i starał się z nimi żyć w prawdzie o sobie. To bardzo ważne, bo w końcu przyjmując święcenia kapłańskie, nie przeszedł ksiądz do innego świata, ale został w tym, z którego Bóg księdza powołał. Proszę słuchać ludzi, pytać ich o zdanie zarówno w sprawach błahych, jak i najbardziej fundamentalnych, proszę interesować się tym, jak żyją i jakie mają problemy. Zapytać ich, ile płacą za wodę i gaz. Ile kosztuje wyprawka do szkoły i lekarstwa dzieci. Proszę chodzić do sklepu i uważnie patrzeć, ile kosztuje chleb, mleko i masło. Wiem, że brzmi to głupio i trąci banałem, ale dzięki takiej wiedzy łatwiej będzie księdzu być bliżej życia swoich parafian. A być może pozwoli popatrzeć lepiej i na swój stan posiadania.

To właśnie robi papież Franciszek, którego czasem ksiądz wspomina w kazaniach. Taka metoda, by być „jak każdy”. Jak każdy mówić „dobry wieczór”. Jak każdy nosić buty bardziej normalne. Jak każdy mieszkać nie w pałacu, lecz w domu. Jak każdy otaczać się tym, co niezbędne.

Proszę się starać, żeby ludzie mogli mówić przy księdzu w sposób naturalny, uważać na paternalizm. Nie jesteśmy tylko owcami szukającymi pasterza, ale braćmi i siostrami w wierze. Ksiądz jest człowiekiem, który gromadzi Kościół. Ale to nie ma być zapędzanie baranów do zagrody, tylko rozbudzanie w nas poczucia wspólnoty. A ona ze swej natury jest zróżnicowana. Mamy różne doświadczenia i bywa, że mówimy z różnych perspektyw społecznych i politycznych, ale to wspólnota wiary zbiera nas w księdza parafii. Proszę to szanować i nie oceniać nikogo pochopnie.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Wolski - ur. 1972, z wykształcenia informatyk, pracuje w branży teleinformatycznej, mąż i ojciec dwójki dzieci, mieszka we Wrocławiu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KOBIETA DO PISANIA

IDĘ SPAĆ

Niepotrzebna kara

ŚWIADECTWO KOŚCIOŁA

Nieprawidłowe związki małżeńskie


komentarze



Facebook