ODCZAROWANY WIECZÓR
Job 7,1-7 | Ps 147 | 1 Kor 9,16-19 | Mk 1,29-39

Hiob wylewa swoją skargę przed Bogiem. „Moim udziałem są miesiące rozczarowań” (Hi 7,3). Nie jedno wydarzenie, nie moment, nie epizod – miesiące…

To być może najgłębsza ciemność, jaka może pochłonąć ludzką duszę. Rozczarowanie sobą, innymi, Bogiem. Ponad miarę. Ogromna pokusa, by patrzeć na swoje życie jak na zmierzch. Nic już nie może rozjaśnić horyzontu. Wieczny wieczór, schyłek istnienia.

Co jest przyczyną mojego schyłkowego stanu? Gdzie najbardziej ogarnia mnie poczucie, że „dni dobiegają końca, nie niosąc żadnej nadziei” (Hi 7,6)?

I jak można się modlić rozczarowaniem? Jak wznieść ręce, które przecież opadły w poczuciu bezna- dziei? Możemy jedynie pozwolić się zanieść innym przed oblicze Jezusa. Bez liczenia własnych zasług i krzywd. Tylko zgodzić się na pomoc innych, których ufność nie zagasła. Ci ludzie znajdują się przecież nieopodal!

„Pod wieczór życia stanę przed Tobą z pustymi rękoma, bo nie proszę Cię, Panie, byś liczył moje uczynki” (św. Teresa od Dzieciątka Jezus). W ten sposób rozczarowanie sobą może się zamienić w dramatyczną ufność, która nie polega na naiwnym oczarowaniu własnym duchowym postępem.

„Z nastaniem wieczora, gdy słońce już zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych” (Mk 1,32). Oto pierwszy wieczór publicznej działalności Jezusa, który pokazuje św. Marek. Zmierzch wypełniony światłem, które nie chce nas na nowo oczarowywać, lecz uzdrawiać. Całe miasto zebrało się u drzwi podnoszącej ludzką biedę łaski. Czyż nie jest to znakomity obraz Kościoła? Święte miasto złamanych na duchu, w którym Bóg opatruje im rany (Ps 147).

Głoszenie takiej Ewangelii – prawdy o uzdrawianej nadziei – nie jest kaznodziejską modą lub czymś opcjonalnym. To „nałożony na nas obowiązek” (1 Kor 9,16). Biada nam, gdybyśmy go nie podejmowali. Nie wolno mówić o mrokach świata bez przynoszenia w krąg światła tych, którzy mieszkają w ciemności.


Wojciech Jędrzejewski OP - ur. 1968, dominikanin, kaznodzieja Dominikańskiego Ośrodka Kaznodziejskiego, koordynator warsztatów kaznodziejskich, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dobrze uczynieni

Odnawiany ogród

Widziane z góry

ZAPUSZCZAJ SIERP

W SZCZELINACH SKAŁY


komentarze



Facebook