ZAWSTYDZENIE

Niedawno przeżyła nawrócenie i gorliwie powróciła do praktyk, które porzuciła w jakimś momencie skomplikowanego życia. Drobna blondynka, niebieskie oczy, 34 lata, mężatka, matka trójki dzieci. Rozmawialiśmy o relacji z Bogiem, uczestnictwie we mszy świętej, modlitwie…

Któregoś dnia zapytała mnie o post: „Czy kiedy już położę dzieci spać i coś sobie przekąszę lekkiego w piątek wieczorem, bo mnie już mdli z głodu i kręci mi się w głowie po całym dniu; czy taki post można uznać za ważny?”. Przeczuwając, z czym będę miał do czynienia, zapytałem, jak wygląda jej piątkowy post. Okazało się, że przez cały dzień nic nie je. Zacząłem jej wtedy mówić o piątkowej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych; a także o poście ścisłym, do którego katolicy są zobowiązani tylko w Środę Popielcową i Wielki Piątek. Zapytała, na czym polega post ścisły. „Niejedzenie mięsa. Jeden posiłek do syta i dwa skromne” – odpowiedziałem. Nie kryła zdziwienia. „To wy w klasztorach pościcie w taki sposób tylko dwa razy w roku? Ja mam w nosie taki post. Taki to ja mam codziennie, i to nie dlatego, że sobie tak wymyśliłam, ale dlatego, że na więcej jedzenia nie mam pieniędzy. A w piątki poszczę, to znaczy nic nie jem”. Nie mówiłem, co można znaleźć na dominikańskich stołach w każdy piątek. Zamilkłem zawstydzony.

Jakość postu nie zależy od ilości jedzenia, którego sobie człowiek odmawia, ale od duchowego nastawienia, z jakim się do postu przystępuje. Nie chodzi wszak o perspektywę kulinarno-dietetyczną. W tej przestrzeni również doznałem zawstydzenia. Traktowałe (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Niezgoda i miłosierdzie

MIŁOSIERDZIE DLA NIEMORALNYCH

STRASZNE RZECZY POŚRÓD DOBRYCH LUDZI

MROK SZKICOWANY ŚWIATŁEM

Mój Kościół jest w potrzebie


komentarze



Facebook