MAPA RATUNKOWA

Odkąd żyjemy w otwartych granicach i posiadamy paszporty chętnie witane w większości krajów świata, coś dziwnego dzieje się z polską ochotą do wyjeżdżania. Ostatnio chęć opuszczenia kraju, przeniesienia się w inny rejon coraz częściej jest formą odwetu, sposobem wyrażenia złości na rzeczywistość polityczną, gospodarczą albo wyrazem lęku przed zbudzonymi widmami wojny.

„Wyjeżdżam!” – rzucają lekko moi znajomi, niezadowoleni z wyników głosowania w wyborach prezydenckich. „Wyciągam oszczędności, tankuję do pełna i jadę do Niemiec” – oznajmiają podczas rozmów na temat: „Co zrobisz, gdy wybuchnie wojna?”, toczonych przy niezłym winie, w ładnych wielkomiejskich barach, będących symbolem naszej odbudowanej europejskości i odradzającej się kultury życia codziennego. Nader kruchej, co powoli sobie uświadamiamy.

Zadziwia mnie łatwość ucieczki – na razie tylko deklarowanej, nieprzemyślanej, jeszcze abstrakcyjnej. A jednak: dopuszczalnej i przychodzącej na myśl jako pierwsza. Opuszczenie Polski nie jest już – szczególnie wśród młodych – obciążone takimi pojęciami jak: „zdrada narodowa”, „pójście na łatwiznę” czy „tchórzostwo”, bo w ostatnich dekadach funkcjonowało jako słuszne poszukiwanie w innych krajach lepszych możliwości życiowych, szans czy wreszcie rekompensaty za rzekomą nieudolność Polski w zapewnianiu miejsc pracy, warunków do tworzenia rodzin i rozwijania karier. Otwarte granice i wolny przepływ osób przez pół wieku przynależały do sfery marzeń i ideałów. Ale zaraz po (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CZASEM LEPIEJ NIE WIEDZIEĆ

KRAJOBRAZ PO HARVEYU

NIEDZIELA NA GŁÓWNYM

NIE PATRZĘ NA USTA

WSZYSTKO, CZEGO SOBIE ŻYCZYSZ


komentarze



Facebook