KALKULOWANIE

Odwiedziłem niedawno fabrykę Boeinga w Seattle. W największej podobno na świecie, zadaszonej hali montuje się potężne odrzutowce. Zwiedzający mogą obejrzeć kilka maszyn w różnych fazach montażu. Samoloty przesuwają się w kolejce po drodze w kształcie litery U, a na koniec wyjeżdżają z hali produkcyjnej, kierując się do budynku, w którym są malowane. Jadąc tam, wyobrażałem sobie tysiące ludzi uwijających się przy pracy jak w ukropie. Tymczasem w fabryce panowała sielankowa atmosfera. Obserwowałem człowieka, który odpakowywał zwój kabla z folii. Spokojnie podwiózł sobie wózkiem szpulę na stół, położył, uciął pogawędkę z siedzącym nieopodal kolegą, poszedł poszukać nożyc, znowu porozmawiał, przeciął plastikowe zabezpieczenia, zdjął folię, porozmawiał, poszedł wyrzucić folię do kosza… Nie wiem, co było dalej, bo moja wycieczka opuszczała już balkon nad halą, z którego można było obserwować niespiesznego robotnika. Inni pracownicy działali w podobnym tempie: spokojnie, bez pośpiechu. Nikt nie biegał, nikt nie sprawiał wrażenia zdenerwowanego czy nawet zaaferowanego. Wielu siedziało przy biurkach. Niektórzy bawili się komórkami, inni pili kawę, jeszcze inni przeglądali jakieś papiery.

Byłem zdziwiony, bo tyle czytałem o amerykańskiej wydajności pracy, doskonałej organizacji, optymalnym wykorzystaniu czasu. Pomyślałem, że w moim myśleniu może tkwić spaczenie, polegające na przekonaniu, że dobrze i owocnie pracuje ten, kto w pośpiechu i napięciu wykonuje wiele czynności naraz. Nie pracuję zawodowo, więc po powrocie do Polski zapytałem kilku znajomych nauczycieli, dziennikarzy, lekarzy, prawnik (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Theotokos

SIEDEM PODOBIEŃSTW I JEDNA RÓŻNICA

Kościół katolicki na Łotwie

MIŁOSIERDZIE DLA NIEMORALNYCH

CO SIĘ KRYJE ZA FASADĄ


komentarze



Facebook