DOSKONAŁOŚĆ

– Jak to jest z tą chrześcijańską doskonałością? – zapytała mnie pewna kobieta i podzieliła się swoją refleksją. – Rozmawiałam niedawno ze znajomym księdzem i zwierzyłam się, że czuję, jakbym duchowo stała w miejscu; staram się dążyć do doskonałości, ale mi to nie wychodzi. On się skrzywił i powiedział, że w naszej wierze nie chodzi o doskonałość, tylko o przyjęcie Bożego miłosierdzia. Zdziwiłam się tą odpowiedzią i zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie przykładam zbyt dużej wagi do własnej moralnej doskonałości, a zapominam o łasce Bożej i miłosierdziu.

Pogubiliśmy się chyba w rozu- mieniu tego, czym jest chrześci- jańska doskonałość. Używamy słów, nie do końca rozumiejąc, co one znaczą, i w mgle niejasnych pojęć przestaliśmy już widzieć ewangeliczną drogę. Ja również wielokrotnie słyszałem wypowiedzi, w których niedwuznacznie sugero- wano, że pojęcie doskonałości chrześcijańskiej to przeżytek i jest nie tylko niepotrzebne, ale nawet szkodliwe. Jak powstają te opinie, które nie są przecież zgodne z nauczeniem Pisma Świętego i tym, co Kościół powtarza od wieków?

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Mateusz Przanowski OP - ur. 1974, dominikanin, doktor teologii UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów w Krakowie, założyciel Dominikańskiego Studium Filozofii i Teologii, dyrektor Instytutu Tomistycznego. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Być użytecznym

CZY CHRZEŚCIJANIE POWINNI ZACHOWYWAĆ DEKALOG

ŚWIĘTA KSIĘGA I ŚWIĘTA KSIĄŻKA

JAK TRAKTOWAĆ CIAŁA ZMARŁYCH

Komu można zaufać


komentarze



Facebook