KIM JA JESTEM?

Przyjaciółka umieściła ostatnio na swoim profilu na Facebooku wywiad ze mną, który ukazał się w „Wysokich Obcasach” w listopadzie 2009 roku. Tekst nosił tytuł „Konfrontacja z szarą słoniną”. Opowiadałam w nim o moim przyjeździe z Włoch do Polski w ostatnich latach PRL-u, przywołując różne anegdoty i zabawne zdarzenia z tym związane.

Pod tekstem przyjaciółka napisała: „Znam jej (czyli moją) imigrancką historię, ale za każdym razem coś nowego. W sam raz na dzisiejszy dzień. Witajmy imigrantów, dopóki jeszcze chcą do Polski przyjeżdżać. Solą i chlebem. Inaczej zostaniemy tu sami”.

Bardzo to miłe z jej strony, że pomyślała o mnie, sądzę jednak, że przywoływanie mojej historii w kontekście obecnych wydarzeń jest błędem. Chociaż formalnie jestem imigrantką (imigrant to, zgodnie z definicją, „cudzoziemiec osiedlający się w jakimś kraju”), nigdy się nią nie czułam i nie czuję. Pozwolą Państwo, że wyjaśnię kilka rzeczy.

Imigracja czy emigracja kojarzy się zawsze z jakimś przymusem. Włosi, szczególnie z południowej części półwyspu, masowo emigrowali pod koniec XIX wieku, a potem po II wojnie światowej. Głównymi powodami były brak pracy i skrajna bieda. W pierwszej wielkiej fali emigranci wybierali Amerykę Północną i Południową, natomiast w latach 50. i 60. XX wieku Niemcy, Belgię, Francję, Szwajcarię, częściowo Wielką Brytanię oraz bogate regiony Włoch Północnych.

Od paru dekad we Włoszech mówi się także o fuga di cervelli (drenażu mózgów), czyli o emigracji (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na tamtejszym uniwersytecie. Do Polski przyjechała w 1983 roku. Przez wiele lat wykładała na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książek: "Dziennik toskański"; "Moja kuchnia pachnąca bazylią" oraz "Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze". Ma pięcioro dzieci i czworo wnucząt. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MÓJ POST

STARY ŚWIAT INACZEJ POKAZANY

CZARTORYSCY I MEDYCEUSZE

WIĘCEJ POKORY, DRODZY RODACY

JAK DZIECI


komentarze



Facebook