PO CO TA OBRONA?

We wrześniu minęła 25. rocznica powrotu katechezy do szkół. Spodziewałem się więc, że tu i tam przeczytam rzetelne analizy minionego ćwierćwiecza. Zaglądałem do gazet i na portale internetowe, ale niewiele znalazłem. Niezrażony napisałem na swoim facebookowym profilu: „Czytał ktoś sensowny tekst podsumowujący 25 lat katechezy w szkole? Ani życzeniowe zaklinanie rzeczywistości, ani ideologiczną krytykę, ani opis pojedynczych przypadków, tylko rzeczową analizę, jak się sprawy mają. Ktoś? Coś? Wersja papierowa lub wirtualna”. Nikt nic nie polecił. Podobny tekst napisałem na Twitterze. Dostałem kilka linków. Jeden z Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski! Dzięki niemu zagłębiłem się w raport zatytułowany „Nauczanie religii w polskich szkołach w świetle badań empirycznych”, czyli materiały przygotowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC na konferencję prasową „Nauczanie religii w szkole – 25 lat doświadczeń”. Komentarzem do danych statystycznych był oficjalny komunikat mówiący, że „Poziom uczestnictwa uczniów w lekcjach religii w szkole utrzymuje się na przestrzeni lat i wynosi ok. 90 proc. (…) Równie stabilne jest społeczne poparcie dla nauczania religii w szkole. Według badań CBOS popiera je 82 proc. Polaków”. Potem następowała długa lista aktów prawnych, „zawartych zarówno w państwowym prawie oświatowym, jak również w dokumentach kościelnych”. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że całość została skomponowana w tonacji hymnu narodowego: „Jeszcze Kościół nie zginął, póki katecheza szkolna żyj (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

DZIĘKUJĘ

Nie bójcie się

Zabita nadzieja

Droga wiarygodności

NIE MOGĘ CIĘ ROZGRZESZYĆ


komentarze



Facebook