Archwium > Numer 506 (10/2015) > Dominikanie na niedziele > KORZENIE OCZU SĄ W SERCU...

KORZENIE OCZU SĄ W SERCU...
Jr 31,7-9 | Ps 126 | Hbr 5,1-6 | Mk 10,46-52

Tak nauczał wytrawny znawca ludzkiej duszy, wielki konwertyta św. Augustyn.

Niewidomy żebrak spod Jerycha z głębi swego nieszczęścia wołał do Jezusa o litość. Tak kazało mu serce. Wielu zgromadzonych tam ludzi miało zdrowe oczy i widzieli Bartymeusza, ale ich oczy nie miały korzeni w sercu i nie widzieli, co jest w człowieku. Lecz Jezus widział i dlatego kazał go przywołać, by Bartymeusz mógł – już nie anonimowo, ale osobiście, patrząc niewidomymi oczami w oczy Jezusa, wyrazić swe pragnienie: „abym przejrzał!”. I usłyszał, że to jego wiara go uzdrowiła. Ujrzał i szedł za Nim drogą.

Myślę często o tej ewangelicznej scenie, gdy rozmawiam z człowiekiem niewierzącym, ale szukającym światła, które by mu rozjaśniło życie. Wielu oczekuje pomocy – nazwijmy to – okulistycznej. Oczekują od tego, do którego się zwracają, jakiegoś zmyślnego zabiegu, który pozwalałby im widzieć. Mówią: oczy są od widzenia, rozum jest od poznawania, trzeba wprowadzić jakąś korektę, by umożliwić oczom widzenie, a rozumowi poznanie. Ale nie ma połączenia z sercem, z miejscem, w którym rodzą się decyzje. Wybitny myśliciel angielski bł. Henry Newman napisał: „Potrzebujemy czegoś wyższego aniżeli tylko równowagi argumentów, by skupić i kontrolować nasz umysł”. To „coś wyższe” to serce, które Newman nazywa sumieniem. To ono pozwala zobaczyć więcej, zobaczyć, że świat to nie tylko przedmioty i słowa, ale także wartości – one są światłem ukazującym najgłębszy wymiar świata, one pozwalają zobaczyć siebie i świat taki, jaki jest naprawdę: pełen obecności Boga. Żebrak Bartymeusz niewidzącymi oczami ujrzał przechodzące Światło, dlatego wołał, by go nie ominęło.

Z dzisiejszej Ewangelii zapamiętajmy ostatnie słowa: „Ujrzał i szedł za Nim drogą”. „Ujrzeć” to dopiero początek; prawda tego, co się zobaczyło, potwierdza się w decyzji. Iść za Jezusem to żyć światłem, którym On jest.


Jan Andrzej Kłoczowski OP - ur. 1937, dominikanin, prof. dr hab., historyk sztuki, teolog, filozof, duszpasterz, wykładowca, kaznodzieja, w latach 1973?1993 członek zespołu redakcyjnego miesięcznika "W drodze". Napisał m.in. "Więcej niż mit. Leszka Kołakowskiego spory o religię", "Drogi człowieka mistycznego". Mieszka w Krakowie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŁACINA TO NIE WSZYSTKO

Światło przed ludźmi

WODOSPAD

ODWAGA DOBREGO ŻYCIA

Święto świąt


komentarze



Facebook