DRESY I PAPIEŻ
Luca Giani. Syn szefa żandarmerii watykańskiej odpowiedzialnego za bezpieczeństwo Ojca Świętego. 24 godziny na dobę. Siedem dni w tygodniu. Jak to jest mieszkać i wychowywać się w Watykanie?

FOT. CORBIS/PROFIMEDIA


JOLANTA BRÓZDA-WIŚNIEWSKA: Ile osób mieszka w Watykanie?

LUCA GIANI: Dokładnych obliczeń dokonuje się w pięknym budynku Gubernatoratu Watykańskiego. Z ostatniego spisu wynika, że Watykan ma około 600 obywateli i 200 rezydentów. Większość z nich to księża zatrudnieni w służbach dyplomatycznych, kardynałowie, biskupi i inni duchowni.

110 osób liczy Gwardia Szwajcarska. Ci wysocy rangą mieszkają w Watykanie ze swoimi rodzinami. Jak widać, tłoku tu nie ma.

Może pan opisać to miejsce?

Zdjęcia oddałyby to na pewno lepiej niż słowa, bo Watykan jest magicznym miejscem. Kiedy przekracza się jego bramy, mija się wiele budynków, ale im dalej się idzie, tym więcej jest ogrodów. Na tej niewielkiej przestrzeni, niespełna pół kilometra kwadratowego, jest około 250 fontann.

Moja rodzina mieszka przy granicy, więc kiedy wyglądam przez okno mojego dawnego pokoju, głowa jest już we Włoszech. Mieszkanie znajduje się w pobliżu bramy Świętej Anny, przy kościele pod tym samym wezwaniem. Trzeba dodać, że w Watykanie wszystkie budynki należą do państwa, nie ma tam własności prywatnej.

Nawet meble w waszym mieszkaniu?

Część kupiliśmy, ale większość jest stałym wyposażeniem apartamentów. Niektóre budynki są bardzo stare i mają historyczne meble.

Chodził pan do szkoły w Rzymie?

Tak. Watykan ma seminarium duchowne dla chłopców w wieku od 11 do 17 lat. Należy ono do diecezji rzymskiej, a jego budynek znajduje się na eksterytorialnym obszarze niedaleko Watykanu. Ja uczyłem się w szkole publicznej, do której każdego dnia dojeżdżałem rowerem.

Jak pana koledzy z klasy reagowali na to, że jest pan obywatelem Watykanu?

Oczywiście było to coś szczególnego. Urodziłem się w Toskanii i mieszkałem tam do dziesiątego roku życia. Potem wraz z mamą i siostrą ze względu na pracę mojego ojca przeprowadziliśmy się do Watykanu. Dlatego zwykle przedstawiam się jako obywatel Włoch. Oczywiście fakt, że mieszkałem przez lata w Watykanie, był wspaniałym doświadczeniem. Wpłynęło to na moją edukację, zachowanie, podejście do życia. Dorastałem w wyjątkowym miejscu. Opuściłem je dopiero, gdy zacząłem studiować.

A koledzy mogli pana odwiedzać w domu? Zostać u pana na noc?

W Watykanie obowiązują bardzo ścisłe reguły, których należy przestrzegać. Oczywiście nie ma problemu z tym, by ktoś przyszedł z wizytą, ale trzeba o tym powiadomić odpowiednie władze.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Luca Giani - ur. 1990, obywatel Watykanu, syn szefa żandarmerii watykańskiej, studiował międzynarodowe stosunki gospodarcze na Georgetown University w Waszyngtonie, służył jako dyplomata wolontariusz w Zakonie Maltańskim, pracuje w firmie inwestycyjnej, mieszka w Stanach Zjednoczonych. (wszystkie teksty tego autora)

Jolanta Brózda-Wiśniewska - ur. 1974, dziennikarka, publicystka, krytyk muzyczny. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu. W latach 2000-2008 dziennikarka działu kultury "Gazety Wyborczej" w Poznaniu. Publikowała także w "Uważam Rze", "Tygodniku Powszechnym", "Ruchu Muzycznym" i "Canorze". Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Anglii. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE JEDZ BEKONU, KUP KROWĘ

Choroba naddokładności

RE-WELACJA

SŁODYCZE WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

WYSPY NIEWIEDZY


komentarze



Facebook