Archwium > Numer 508 (12/2015) > Felietony > Z RONDLEM NA GŁOWIE

Z RONDLEM NA GŁOWIE

Od trzech lat z moją przyjaciółką Małgorzatą Buttittą siedzimy nad tłumaczeniem książki, którą mogłabym nazwać biblią kuchni włoskiej. Chodzi o dzieło Pellegrina Artusiego La scienza in cucina e l’arte di mangiar bene (Nauka w kuchni i sztuka dobrego jedzenia) wydane po raz pierwszy w 1891 roku. Zajęcie jest niezwykle trudne nie tylko ze względów językowych, ale także z powodu wielu wątków historycznych, literackich i kulturowych, bo Nauka w kuchni to nie tylko książka kucharska, lecz także pierwsze prawdziwe kompendium kulinarne zjednoczonych Włoch.

                  ***

Pellegrino Artusi urodził się w 1821 roku w małej miejscowości Forlimpopoli w Romanii, krainie rozciągającej się wzdłuż północnego stoku Apeninu Toskańskiego aż do Morza Adriatyckiego. Romania wchodziła wtedy w skład bardzo biednego wówczas Państwa Kościelnego.

Pellegrino był synem zamożnego właściciela sklepu kolonialnego, który prawdopodobnie zajmował się także lichwą. Dzięki interesom ojca jako młody chłopak dużo z nim podróżował, zwiedzając sporą część Półwyspu Apenińskiego. Jego spokojne życie przerwała gwałtownie w 1851 roku rodzinna tragedia, w wyniku której cała familia przeniosła się do Florencji, gdzie Artusi spędził resztę życia.

Po śmierci rodziców i zamążpójściu sióstr został sam. Był zamożnym człowiekiem, więc nie musiał się już zajmować interesami. Kupił duże mieszkanie w bogatej dzielnicy miasta i oddał się całkow (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na tamtejszym uniwersytecie. Do Polski przyjechała w 1983 roku. Przez wiele lat wykładała na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książek: "Dziennik toskański"; "Moja kuchnia pachnąca bazylią" oraz "Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze". Ma pięcioro dzieci i czworo wnucząt. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SIOSTRA ŚMIERĆ

JESZCZE

WINO DO ROSOŁU

SYNDROM STENDHALA

SEKRETARZ


komentarze



Facebook