Archwium > Numer 509 (01/2016) > Ciągle kłamiemy > ŁATWIEJ POŁYKAĆ TABLETKI

ŁATWIEJ POŁYKAĆ TABLETKI
Ciało jest forpocztą kontaktu z innymi. Jednak czasem wygląd zewnętrzny może być kłamstwem, bo pokazuje kogoś atrakcyjnego, uśmiechniętego, w dużym komforcie czy dobrostanie, podczas gdy w środku panuje pustka albo cierpienie.

Anna Sosnowska, Wojciech Dudzik OP: Czuję ból brzucha, ale tak naprawdę boli mnie psychika?

Agnieszka Iwaszkiewicz: Zdarza się, że psychika może dawać objaw w ciele, ale i ciało może dawać znaki, że to w psychice coś się dzieje. Ważne jest to, w jaki sposób będziemy na te różne sygnały reagować.

Od czego ta reakcja zależy?

Od tego, jak zostaliśmy wychowani, a jeszcze bardziej od tego, jak zostaliśmy zaopiekowani – jaki dotyk nam towarzyszył od urodzenia i które z wysyłanych przez nas w dzieciństwie sygnałów były brane pod uwagę, a które nie.

W takim razie jakiego rodzaju komunikaty przekazuje nam nasze ciało?

Warto je podzielić na trzy obszary. Pierwszy jest bardzo podstawowy i wszyscy go znamy: ciało odczuwa głód, zmęczenie, zimno albo ciepło itd. Każdy z nas rozpoznaje te stany od urodzenia i stosownie do swojego wieku jakoś na nie reaguje. Drugi obszar to sygnały związane z naturalnymi przeżyciami: strachem, złością, pożądaniem, radością. Często opisujemy je w ten sposób: mam kamień w żołądku, serce mi zaraz wyskoczy z piersi, mam motyle w brzuchu. Natomiast trzecim obszarem są ból fizyczny i choroby. Tutaj chodzi zarówno o choroby, które za chwilę przejdą, np. zapalenie zatok, ale i różne choroby przewlekłe, w tym duży obszar psychosomatyki, czyli tych chorób, których źródła należałoby szukać w psychicznym dyskomforcie lub konfliktach wewnętrznych.

Czy ludzie dorośli zwykle ignorują ten trzeci obszar, związany z psychiką? Bo z pozostałymi sprawa wydaje się prosta – kiedy jestem głodna, to jem, kiedy jest mi zimno, to zakładam ciepły sweter.

Każdy z tych obszarów można sfrustrować, czyli nie zaspokoić potrzeb, które są zakodowane w odczuciach z ciała. Można nie rozpoznać lub zignorować uczucie, które stoi za uciskiem w klatce piersiowej i wejść w ryzykowną dla siebie relację; można trwać w złej psychicznie sytuacji i nie wiązać jej z fizycznym cierpieniem ciała lub jego chorobą; a czując zwyczajny głód, można się nie dokarmiać lub przekarmiać.

Więc każdemu z tych obszarów należałoby się przyjrzeć?

Tak, bo można zlekceważyć np. zmęczenie, odczuwanie różnych bodźców płynących z atmosfery, forsować ciało, naginać je do swoich potrzeb i zmuszać do stanów, do których nie jest przyzwyczajone. Tak się dzieje choćby podczas uprawiania sportów ekstremalnych czy poddawania się intensywnym ćwiczeniom fizycznym. Jeśli ktoś w ten sposób postępuje, to trzeba się zastanowić, czy to już jest problem, jaka jest jego psychika i co chce teraz w nieświadomy sposób zakomunikować sobie albo światu.

Co wynika z pani doświadczenia terapeutycznego – słuchamy ciała czy raczej je ignorujemy?

Tak popularne dzisiaj tatuowanie, piercing, operacje plastyczne, zaburzenia odżywiania czy sporty ekstremalne pokazują, że bardzo interesujemy się naszym ciałem i chcemy mieć na nie wpływ. Ale interesując się ciałem, można jednocześnie zadawać mu ból lub je zniekształcać. Czyli zajmujemy się ciałem, a zajmując się nim – paradoksalnie – często je ignorujemy i nie słuchamy go.

I bywamy wobec naszego ciała agresywni?

Rzeczywiście część tych zachowań jest agresywna, a nie opiekuńcza, a nawet jeśli pomysłem jest opieka, to działaniem jest agresja. Przypatrując się temu, jak ktoś traktuje swoje ciało, możemy badać jego psychikę, ponieważ ciało to taki obszar, na którym często rozgrywają się i uzewnętrzniają rozmaite nieświadome konflikty.

Jakie na przykład?

Ważny konflikt dotyczy zależności i niezależności. To jeden z podstawowych, dużych konfliktów pojawiających się na przestrzeni całego życia, bo przecież funkcjonujemy w różnych zależnościach – od rodziców, od starych rodziców (bo to należałoby rozróżnić), od szefa i współpracowników, od partnera, od dzieci.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Agnieszka Iwaszkiewicz - certyfikowany psychoterapeuta oraz superwizor psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, związana z Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie; prowadzi długo- i krótkoterminową psychoterapię indywidualną i grupową dorosłych, zorientowaną psychodynamicznie i w oparciu o analizę relacji, jest członkiem Komisji Rewizyjnej Sekcji Psychoterapii PTP. (wszystkie teksty tego autora)

Anna Sosnowska - ur. 1979, absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, współautorka książki "Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary", wcześniej związana z kanałem religia.tv, gdzie prowadziła programy "Kulturoskop" oraz "Motywacja jest kobietą". Redaktor naczelna portalu Aleteia. (wszystkich teksty tego autora)

Wojciech Dudzik OP - ur. 1981, dominikanin. Mieszka w Warszawie. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

FUKSIARZ

KOBIETY, NIE ANIOŁY

Ateista uczy nas papiestwa

STAROŚĆ NIE JEST DLA MIĘCZAKÓW

U NICH W GŁOWACH


komentarze



Facebook