WIETRZNE MIASTO

Trudno powiedzieć – rozjaśnia się czy ściemnia? Chmury wiszą nisko, ciężkie i wilgotne. Nie przepycha ich potężny wiatr, od którego nadymają się wszystkie królewskie flagi i marszczy woda w kanałach. Pod ścianami mrocznego Christiansborgu tworzą się trąby powietrzne. Wysuszone liście i śmieci przygnane podmuchami z klubów i restauracji wirują razem, unoszą się aż do okien na pierwszym piętrze pałacu, od rana rozświetlonych żyrandolami. Ulatujące śmieci wyglądają jak mieszanka szaleństw ubiegłej nocy i wspomnień o cieplejszych, jaśniejszych dniach. Okruchy przeszłości, nieproszone w pałacowych wnętrzach. Grudniowe poranki w Kopenhadze niczego nie obiecują – ani popołudniowych przejaśnień, ani bezwietrznego wieczora, ani odrobiny koloru w miejsce jednostajnej szarości. Miasto stoi nieporuszone, wyłożone kostką i kamienne. Szczególnie tu, gdzie rezyduje majestat władzy. Co prawda, królowa przeniosła się trochę na wschód, ale parlamentarzyści zostali. Oni i spokojne, milczące konie w królewskich stajniach. Wyprowadzane na obszerne wybiegi w płaszczach chroniących przed chłodem i deszczem, a potem myte, osuszane i odprowadzane do boksów. Nad każdym wisi zdobiona tabliczka z imieniem, każdego strzeże niewielka złota zasuwka. W stajni jest jasno, sucho i ciepło. Jakby to było dobrze – przywrzeć do ciepłej końskiej głowy, przytulić się do gładkiego boku. Wszystkie dostały śniadanie – jedzą bez pośpiechu i chyba bez smaku. Unoszą łby, gdy się zbliżam. Przez chwilę patrzymy sobie w oczy.

W ogrodach Biblioteki Królewskiej grupka niemieckich turystów kuli się jak stado g (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE PATRZĘ NA USTA

SŁOWA, KTÓRYCH NIE MA

PRAWDOPODOBIEŃSTWO PRZYJAŹNI

TAM, GDZIE NAS NIE MA

NAGI SAD


komentarze



Facebook