Archwium > Numer 510 (02/2016) > Chrześcijanie prześladowani > UCHODŹCY I EUROPA: TRZY TEZY, W KTÓRE LUBIMY WIERZYĆ

UCHODŹCY I EUROPA: TRZY TEZY, W KTÓRE LUBIMY WIERZYĆ
Większość zamachów terrorystycznych w Europie zorganizowali ludzie, którzy wychowali się tutaj. Oni nie recytują Koranu, tylko śpiewają rap, i to nie po arabsku, tylko po francusku albo po angielsku.

FOT. PEXELS PHOTO


Europa skutecznie pomaga uchodźcom, a nawet jeśli popełnia błędy, to i tak ma dobre intencje.

W marcu ubiegłego roku siedziałem w bejruckim biurze Habiba Efrema – szefa Ligi Syriackiej w Libanie, czyli przedstawicielstwa syryjskich chrześcijan w tym kraju. Popijaliśmy smakowitą herbatę z miętą i zajadaliśmy świeże ciasteczka prosto z Damaszku, a Habib opowiadał mi o sytuacji uchodźców z Syrii. W tym czasie Zachód przeznaczał osiem euro na utrzymanie jednego uchodźcy w Libanie. Osiem euro miesięcznie. W obozach w Jordanii zaczynało brakować jedzenia, bo ONZ nie była w stanie zebrać wystarczających środków od państw, których liderzy zasypywali świat frazesami na temat milionów nieszczęśników cierpiących z powodu wojny.

Miesiąc później u wybrzeży Lampedusy utonęło prawie 900 osób. Unia Europejska zrobiła to, co zwykle robi w takich okolicznościach – zorganizowała szczyt Rady Europejskiej. Padły tam szlachetne deklaracje, po czym liderzy europejscy rozjechali się do domów i wszystko zostało tak jak dawniej.

Sytuacja się zmieniła na początku września 2015 roku. Co takiego się stało? Czy może liderzy Unii doszli do wniosku, że zbyt wielu ludzi utonęło w Morzu Śródziemnym? Czy może Francja i Wielka Brytania zrozumiały, że skoro zbombardowały Libię – pośrednio doprowadzając ten kraj do upadku, to mają moralny obowiązek pomóc ofiarom wojny? Może europejscy liderzy postanowili wreszcie się zainteresować losem półtora miliona uchodźców w Libanie albo w irackim Kurdystanie i przeznaczyć więcej środków na pomoc dla nich?

Nic z tych rz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Rosiak - ur. 1962, dziennikarz radiowy i prasowy. Przez wiele lat był związany z "Rzeczpospolitą", gdzie publikował w dodatku "Plus Minus". Autor książek: "Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista"; "Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan"; "Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha"; "Oblicza Wielkiej Brytanii. Skąd wziął się brexit i inne historie o wyspiarzach". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TO SAMO, TYLKO BARDZIEJ

SPONTANICZNIE, CZYLI ZE STRACHU

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC

ANTYKOMUNISTA, AGENT I FILOZOF

GDZIE CI BARBARZYŃCY?


komentarze



Facebook