BÓG NIE JEST KROWĄ
Nauczanie Eckharta było tak wstrząsające, bo proponował życie w ciemności zamiast w świetle dnia. - Przeżyjcie noc, żebyście mogli potem doznać, czym naprawdę jest dzień - wzywał.

FOT. PEXELS PHOTO


Maciej Müller: Mistrz Eckhart. Już samo jego imię brzmi, jakbyśmy mieli do czynienia z jakąś tajemniczą postacią rodem ze średniowiecznych legend.

Tomasz Gałuszka OP: Coś w tym jest, zwłaszcza że prawdziwego imienia Mistrza nie znamy, nie wiemy też, gdzie go pochowano. Nie ma takiego miejsca na świecie, do którego moglibyśmy pójść, aby zapalić znicz temu wielkiemu mistykowi. Jedna z najsłynniejszych osobistości XIV-wiecznej Europy nagle znika, rozpływa się w powietrzu.

Skąd pochodził?

O młodości Eckharta nic nie wiemy, nie znamy nawet dokładnej daty jego narodzin. W mroku ginie początek tego człowieka i jego koniec. To bardzo pasuje do tego, co przez całe życie głosił, a co można zamknąć w jednym słowie: „oderwanie”. Oderwanie od wszystkiego, od tego, co materialne i niematerialne.

Trochę jakbyśmy rozmawiali o Homerze, który nie wiadomo, czy istniał naprawdę, a znamy przypisywaną mu spuściznę…

Otóż nie. Mimo tego, co przed chwilą powiedziałem, Eckhart nie był duchem, który przemknął przez dzieje w utkanym z mgły habicie. Nie! To był zakonnik z krwi i kości, który sprawował najważniejsze funkcje w zakonie. Eckhart zarządzał prowincją, która w pewnym momencie liczyła 47 klasztorów (po czym dołożono mu jeszcze kilkadziesiąt). Był zwierzchnikiem kilkuset braci – z ich oczekiwaniami i problemami, od psychicznych poprzez duchowe, kończąc na finansowych. Funkcja przełożonego musiała z niego zrobić człowieka, który mocno stąpał po ziemi. Co więcej, jeżeli ktoś sprawuje władzę, to prędzej czy później nadepnie komuś na odcisk, będzie miał wrogów… Okaże się to nie bez znaczenia w dalszych losach Mistrza.

Eckhart po raz pierwszy pojawia się w źródłach dopiero w 1293 roku. Ma wtedy prawdopodobnie nieco ponad 30 lat i jest lektorem – bakałarzem sentencji na Uniwersytecie Paryskim. Żeby dojść do tego miejsca, musiał mieć za sobą długą karierę naukową. W 1294 roku zostaje przeorem w Erfurcie, a w 1303 roku prowincjałem nowo wydzielonej prowincji Saksonii. Podziały zawsze są trudne, więc możemy sobie wyobrazić, z jak licznymi animozjami spotkał się Eckhart. Musiał sobie jednak skutecznie z nimi radzić, skoro w 1307 roku poproszono go o objęcie wikariatu w prowincji czeskiej.

Czy sprawny administrator to dobry kandydat na mistyka?

Eckhart nie spełniał żadnych warunków, żeby stać się mistykiem. Funkcje kierownicze dość skutecznie sprowadzają człowieka na ziemię.

Ale musimy wspomnieć o istotnej rzeczy: przed objęciem urzędu prowincjała Eckhart (w latach 1302–1303) wrócił do Paryża i zdobył stopień magisterski. Prowincjałem był do 1311 roku. Bracia wybrali go wtedy prowincjałem prowincji Teutonii, ale władze zakonne się na to nie zgodziły, zamiast tego wysyłając go ponownie do Paryża, na kolejną kadencję prowadzenia katedry teologii. To ewenement w dziejach: tylko kilku dominikanów miało taki przywilej, m.in. św. Tomasz z Akwinu. Eckhart musiał się cieszyć ogromnym poważaniem w zakonie.

W czasie pobytu w Paryżu podejmował jeden z najistotniejszych wątków ówczesnych sporów teologicznych: zajął się duszą. Za Tomaszem z Akwinu przyjmował, że jest formą ciała; tym, co organizuje ciało, tym, co sprawia, że jestem tym, kim jestem. Według Eckharta władzami duszy są rozum, wola i pamięć. Problem duszy to centrum całej jego mistyki i klucz do zrozumienia naszego dominikanina.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Gałuszka OP - ur. 1978, dominikanin, dr hab. historii, dyrektor Dominikańskiego Instytutu Historycznego, wicedyrektor Instytutu Historii oraz kierownik Katedry Historii Starożytnej i Średniowiecznej UPJPII, sekretarz Międzynarodowej Komisji Studiów nad Chrześcijaństwem Polskiej Akademii Umiejętności, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego oo. Dominikanów, autor kilku książek, m.in. Inkwizytor też człowiek i Badania nad Biblią w XIII wieku, oraz kilkudziesięciu artykułów naukowych. Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

Maciej Müller - ur. 1982, studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim i dziennikarstwo w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera, w latach 2007-2012 pracował w "Tygodniku Powszechnym" jako dziennikarz, a następnie szef działu religijnego. Współautor książki "Miłość z odzysku" poświęconej związkom niesakramentalnym w Kościele, autor wywiadu z prof. Chazanem "Prawo do życia. Bez kompromisu"; redaktor książki Tomasza Gałuszki OP "Inkwizytor też człowiek. Intrygujące karty Kościoła". Mieszka pod Krakowem z żoną, synkiem i dwiema córkami. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

TATUAŻ ZE ŚW. TOMASZEM

Opowiedzieć Bogu o Bogu

JEZUS I BESTIE

OSTATNIA BITWA TEMPLARIUSZY

SERCE W ZGLISZCZACH


komentarze



Facebook