Archwium > Numer 510 (02/2016) > Felietony > JEGO WYSOKOŚĆ WIEŻOWIEC

JEGO WYSOKOŚĆ WIEŻOWIEC

Zdarzało się, że spadali. Bezgłośnie, zepchnięci powiewem wiatru, kręcąc ramionami do głuchego końca. Wcześniej, jeszcze w górze, na stalowej belce o szerokości dwunastu centymetrów, podobno zamierali na chwilę. Gdy już wiedzieli, że nie ma ratunku. Że właśnie przydarza się im to, co wcześniej innym, dla których upamiętnienia przerywali robotę i spoglądali na rosnące miasto w ciszy, z kapeluszem w dłoni.

Budowniczowie pierwszych drapaczy chmur na Manhattanie pracowali bez zabezpieczeń. W spodniach w kant i koszulach z podwiniętymi rękawami przerzucali rozgrzane nity i tłukli młotami kilkadziesiąt pięter nad tętniącym miastem. Tempo było takie, że stalowe bele dojeżdżały z hut w Pensywlanii jeszcze ciepłe. Na przekór wszystkiemu, bo załamała się Wall Street, wybuchł Wielki Kryzys. Rozwibrowany świat lat 20. leciał w dół, a oni pięli się w przeciwnym kierunku – jedno piętro tygodniowo. Sprawdzali, czy konkurencja nadąża. Ci z Chryslera przez chwilę byli najwyżej. Ale zaraz Empire State Building zakasował wszystkich.

Pracowali w czterosobowych „gangach”: Irlandczycy, Włosi, Polacy. Swoje języki, zwyczaje i wierzenia zostawili tam, gdzie wsiedli na statek – z tobołkiem i świętym obrazem zawiniętym w pierzynę. Teraz mieli nową, wspólną religię – architekturę przyszłości. Pracowali tak ciężko, w takim niebezpieczeństwie, jakiego świat nie znał, zanim Elisha Otis zademonstrował windę i otworzył korytarz do nieba. To Henry Ford piewszy powiedział: „Sky’s the limit” – granicą jest niebo. Właściciele fortun ruszyli w szranki, ścigali się – kto zbuduje w (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O POŻYTECZNOŚCI ZŁA

CZYTELNIA CZASOPISM

KOŁYSANKA PRZECIWLĘKOWA

OD CZEGO BY TU ZACZĄĆ

WALIZKA Z PRZESZŁOŚCIĄ


komentarze



Facebook