ASCEZA

Wraz z nadejściem kolejnego Wielkiego Postu powraca temat ascezy. Od niepamiętnych czasów praktykuję w tym okresie taką czy inną formę wyrzeczenia – odmawiam sobie konkretnych pokarmów czy produktów, jakiejś przyjemności, staram się obdarować tych, którzy bardziej ode mnie potrzebują danego dobra, oraz zadbać o czas dla Boga, o wierność w modlitwach.

Od dwóch lat moje życie bardzo się zmieniło. Nigdy nie byłem człowiekiem narzekającym na nadmiar wolnego czasu i raczej to praca mnie szukała, niż musiałem się martwić o zajęcia. Jednak od momentu, gdy bracia wybrali mnie na prowincjała, liczba spraw i decyzji, spotkań i rozmów, telefonów i maili wzrosła niepomiernie. Przez większość dni w roku muszę wkładać wiele wysiłku, by zdążyć odmówić codzienne modlitwy, do których zobowiązuje mnie zakon, oraz znaleźć czas na lekturę Pisma Świętego.

Wraz z nadejściem czasu przygotowania do Paschy zdałem sobie sprawę, że rytm życia, jaki obecnie prowadzę, będąc prowincjałem, nie daje mi wielkich szans na rezygnację z jakiegoś dobra lub na rozwinięcie czy intensyfikację praktyk duchowych. Nie ja jeden znajduję się w takiej sytuacji. Znam z wielu rozmów sytuację ludzi pracujących zawodowo, wychowujących dzieci, starających się przy tym praktykować rytm życia duchowego. To wymaga wysiłku.

Tak naprawdę Wielki Post nie jest naznaczony dla mnie o wiele większym wyrzeczeniem niż to, którego wymaga ode mnie codzienność. Czy nie jestem w takim myśleniu małoduszny? Czy nie powinienem być wobec siebie bardziej zdecydowany, bardziej gotowy do poświęceń? Czy nie lekceważę czasu przygotowania (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KALKULOWANIE

ROK FRASSATIEGO

Ojcze, przebacz im...

Cud na chwilę?

Droga wiarygodności


komentarze



Facebook